NA ANTENIE: Pierwsze strony gazet - przegląd prasy regionalnej
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Mieszkańcy Przeźmierowa dostają groźby po zamknięciu Toru Poznań. "Nie jesteśmy wrogiem"

Publikacja: 21.04.2026 g.09:23  Aktualizacja: 21.04.2026 g.12:50 Adam Michalkiewicz
Poznań
Mieszkańcy Przeźmierowa skarżą się na groźby, które zaczęły do nich trafiać po tym, jak inspekcja środowiska nakazała zamknąć Tor Poznań. Jedyny w Polsce obiekt z atestami władz światowego motorsportu przekracza normy hałasu.

Spis treści:

    Chodzi o miejscowość położoną tuż obok Toru Poznań. W "Rozmowie Dnia" Radia Poznań przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa, Leszek Wardeński, powiedział, że pogróżki dostali członek zarządu oraz sekretarz stowarzyszenia. Jego zdaniem groźby wynikają z nieporozumień:

    Nie jesteśmy żadnym wrogiem toru samochodowego. Zamknięcie toru to nie jest nasza kwestia.

    Członkowie stowarzyszenia na razie nie zgłaszali gróźb policji.

    Gość Radia Poznań przekonywał, że na torze wciąż nie ma wystarczających zabezpieczeń przed hałasem, które mogłyby rozwiązać problem. Leszek Wardeński zaznaczył jednak, że stowarzyszenie nie było stroną w postępowaniu, które zakończyło się decyzją o zamknięciu toru.

    Czytaj: Tor Poznań jednak zostaje. Decyzja inspekcji środowiska nie wejdzie w życie

    Gość "Rozmowy dnia" stwierdził, że w tej sprawie jest wiele przekłamań. Chodzi między innymi o pojawiające się informacje, że mieszkańcy wybudowali swoje domy po powstaniu toru. "Budynki, które stanowią w tej chwili największy problem dla automobilklubu powstały w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czyli dużo wcześniej niż powstał tor" – mówił przewodniczący stowarzyszenia.

    Zaprezentowany w poniedziałek przez Polskie Stronnictwo Ludowe projekt ustawy, który zakłada, że takie obiekty sportowe jak tor byłyby wyłączone z norm hałasu, Leszek Wardeński nazywa nieporozumieniem.

    Nie można zmieniać przepisów prawa i dostosowywać ich do instalacji, które powodują przekroczenie norm. To jest jakiś absurd

    – mówił gość Radia Poznań.

    Jutro w Warszawie ma się odbyć organizowany przez ministra sportu okrągły stół w sprawie Toru Poznań. "Z nami nikt nigdy nie rozmawia. Mieszkańców się w zasadzie pomija. Rozmawiają ze sobą władze" –  skomentował Leszek Wardeński, dodając, że przedstawiciele stowarzyszenia nie dostali zaproszenia na to spotkanie. "My jesteśmy zawsze skłonni do porozumienia" – zapewniał gość "Rozmowy dnia".

    Czytaj: Rozwój lotniska czy spokojny sen sąsiadów? "W punkt" z Przeźmierowa

    O hałasie w Przeźmierowie bęziemy rozmawiać w magazynie interwencyjnym Radia Poznań "W punkt". Nie tylko Tor Poznań, ale także lotnisko Ławica staje się punktem spornym. Zapraszamy we wtorek o 18:10.

    https://radiopoznan.fm/n/ojDBIa
    KOMENTARZE 0