Sytuacja jest trudna. Kilka samolotów trzeba było przekierować na inne lotniska, m.in. do Łodzi, Warszawy i Wrocławia. Pozostałe samoloty zostały albo odwołane, albo oczekują - mówi rzecznik Ławicy, Błażej Patryn.
- To znaczy, że są w powietrzu i czekają na rozwój sytuacji pogodowej. Kapitanowie samolotów będą wraz ze swoimi liniami lotniczymi decydować, co robić w danej chwili - wybierać lotnisko zastępcze czy też czekać na rozwój sytuacji pogodowej i ewentualnie lądować w Poznaniu - dodaje rzecznik poznańskiego lotniska.
Opóźniony jest m.in. samolot z Luton czy Teneryfy. Wiadomo już, że lot z Tel Avivu zostanie przekierowany do Wrocławia. Odloty odbywają się już bez większych opóźnień.