Obserwujemy olbrzymi wzrost potoków podróżnych – tłumaczy Dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu Robert Pilarczyk.
Co jakiś czas dodatkowe pociągi tutaj kupujemy, natomiast nasze potoki podróżnych w tej chwili są tak olbrzymie, że może się wydawać, że niestety w godzinach szczytu przez długi czas, taka sytuacja związana z bardzo dużą ilością pasażerów i praktycznie całkowitym zapełnieniem taboru, z nami pozostanie
- mówi Robert Pilarczyk.
Pewną poprawę sytuacji mogą jednak przynieść 4 pociągi, które w przeciągu najbliższych 2 miesięcy pojawią się na wielkopolskich torach:
Mamy takie pociągi SA 108, one są w tej chwili w przeglądzie, one też niedługo do nas wrócą. Jeden właściwie gdzieś w połowie listopada, drugi na początku grudnia. Pamiętajmy jeszcze o tym, że kolejne dwa trójczłonowe pojazdy Newagu, zakupione przez spółkę Koleje Wielkopolskie, powinny również w połowie grudnia do nas dojechać
- mówi Pilarczyk.
Kolejarze tłumaczą nagły wzrost zainteresowania pociągami, wysokimi cenami paliw, ale też promocją transportu kolejowego w ostatnich latach. Dodatkowo wskazują, że w ostatnich miesiącach sytuacja zbiegła się z corocznym powrotem uczniów i studentów do szkół i uczelni. Jednocześnie przekonują, że duże inwestycje w tabor kolejowy, który pomógłby rozładować tłok w pociągach to proces długotrwały.