Seniorka zadzwoniła do nich i poinformowała, że opiekujący się nią syn od czterech dni nie wraca do domu, a ona nie ma nic do jedzenia.
"Sama nie mogła wyjść z domu" - powiedziała Radiu Poznań oficer prasowa policji z Gniezna Anna Osińska.
Seniorka ma kłopoty z chodzeniem, dlatego nie mogła sama zrobić zakupów. Funkcjonariusze ustalili listę zakupów i sami pojechali po spożywcze produkty do sklepu. Seniorka oczywiście oddała im pieniądze. Policja zwraca się z apelem do mieszkańców, aby nie zostawiali swoich sąsiadów w potrzebie
- mówi Anna Osińska.
O sytuacji starszej kobiety z Gniezna policjanci poinformowali Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.