Zarząd spółki wycofał się niedawno z planowanej budowy bloku gazowego, który po wyłączeniu siłowni miał ogrzewać miasto. Co w tej sytuacji czeka mieszkańców Turku?
Na razie niewiele wiadomo. Choć czas ucieka konkretnych pomysłów nie ma. Burmistrz Turku Zdzisław Czapla zapewnia, że panuje nad sytuacją. Twierdzi, że bez problemów znajdzie nowego inwestora, który wybuduje w mieście elektrociepłownię lub inne źródło ciepła. "To są poważne firmy, gotowe zasilić nas w ciepło już w 2016 roku" - mówi.
Tymczasem wg radnego Mariana Marczewskiego ceny za ciepło mogą wzrosnąć kilkakrotnie. "Wszystko zależy od tego jak będziemy negocjować" - odpowiada burmistrz.
Ile ostatecznie turkowiane zapłacą za ciepło, skąd będzie ono pochodziło okaże się w przyszłym roku. Wtedy też, jak zapewnia burmistrz, zapadną konkretne decyzje.