Miał być domkiem letniskowym. Bałtyk pojechał do muzeum
Przed występami głównych gwiazd uczestnicy chwalili organizację za brak kolejek oraz odpowiednie zabezpieczenie cmentarzy na stoku Cytadeli. Wejść na ich teren pilnowali wielkopolscy harcerze.
Po zakończeniu koncertów niektórzy zwracali jednak uwagę, że tak duża frekwencja przerosła możliwości organizatorów. Osoby opuszczające polanę pod Dzwonem Pokoju utknęły w zatorze. Wyjście z parku przez wąskie gardło przy obelisku zajmowało ponad 20 minut. Niektórzy przesuwali bariery odgradzające cmentarz i przechodzili poza wyznaczonymi ścieżkami.
- Na razie mnie liczba osób przytłacza, bo tworzą się zatory.
- Bywa ciężko, jeżeli musimy przejść pod Dzwonem Pokoju.
- Myślę, że za wcześnie na rozliczanie. Zobaczymy, jak będzie po wszystkim i czy uda się uchronić ten teren przed tą masą ludzi
- mówili festiwalowicze.
Uczestnicy docenili jednak poziom artystyczny wykonawców. Na dużej scenie zagrali między innymi nowozelandzka wokalistka Lorde oraz zespół Gorillaz.
- Świetne nagłośnienie. Koncerty świetnie brzmiały.
- Naprawdę bardzo pozytywne wrażenia. Jeżdżę po festiwalach i tu naprawdę jest nieźle.
- Pierwszy festiwal w życiu i jestem zadowolony
- przyznawali uczestnicy.
W piątek gwiazdą wieczoru będzie zespół Twenty One Pilots. Organizatorzy spodziewają się podobnej frekwencji.