To kolejny etap aklimatyzacji, która - jak mówi kierownik Nowego Zoo w Poznaniu Remigiusz Koziński - na razie przebiega bardzo dobrze.
Cały czas rotujemy na wybiegach. Chodzi o to, żeby one - Daisy, Etosha i Saiwa - kontaktowały się z Kizi i również, żeby Kizi z nimi, z Ninio także. Mamy do dyspozycji wyjątkowy obiekt, który takie rzeczy umożliwia. Jest to jedna z przyczyn, dlaczego te słonie akurat do nas przyjechały
- tłumaczy kierownik.
Słonie już od ubiegłego weekendu wychodzą na wybiegi zewnętrzne i odwiedzający Nowe Zoo mogą je zobaczyć.
Do tej pory w Poznaniu był jeden samiec i jedna samica. Teraz do Poznania przyjechały trzy, już nienajmłodsze słonice z Duisburga. To niemieckie miasto przebudowuje swój ogród zoologiczny i musiało pozbyć się zwierząt.
W Poznaniu wciąż są dotychczasowi opiekunowie słonic z Duisburga, ale jeżeli aklimatyzacja będzie przebiegać tak sprawnie jak do tej pory, to wkrótce mogą wrócić do Niemiec.