Wójt Tobiasz Wiesiołek szacuje, że spod rozmarzającego lodu wyłowiono już ponad 50 kg martwych ryb, ale może być ich więcej.
Czy można zapobiec? Oczywiście, że można zapobiec, stosując przeręble czy napowietrzanie takich obiektów. U nas nie ma żadnej napowietrznicy, która robiłaby to profesjonalnie. Raczej na wiejskich stawach takich instalacji się nie montuje, ale chociażby te przeręble mogłyby w pewien sposób pomóc takiemu zbiornikowi
– przyznaje wójt Szydłowa.
Staw ma ok. pół hektara powierzchni, nie przepływa przez niego żaden ciek wodny i nie jest głęboki, dlatego gruba warstwa lodu zablokowała dostęp tlenu i stała się dla ryb śmiertelną pułapką.
Te, które już wyłowiono, zostaną zutylizowane przez wynajętą firmę
– dodaje Tobiasz Wiesiołek.