Sól badano pod kątem 13 parametrów, m.in. obecności siarczanów i metali ciężkich. - Wyniki badań nie wskazują na możliwość wystąpienia szkodliwych skutków zdrowotnych po spożyciu produktów, w których użyto badanej soli - mówi Andrzej Trybusz. Jak mówi podobne wnioski płyną z ekspetyz przeprowadzonych m.in. przez Państwowy Zakład Higieny i Wielkopolski Inspektorat Weterynarii. - Parametry tej soli nie odbiegają do parametrów soli jadalnej - dodaje. Niemniej jednak taka sól nie powinna pojawić się w obrocie.
- Mamy ewidentne dowody na to, że jest to sól zafałszowana. Produkty z solą zafałszowaną nie mogą być wprowadzane do dalszego obrotu - wyjaśnia.
Inspekcje: Sanitarna i Weterynaryjna w Wielkopolsce skontrolowały ponad 900 zakładów z branży spożywczej. Zabezpieczona w nich sól nie będzie już kierowana do obrotu. Inspekcje zabezpieczyły w sumie około 250 ton soli, do tej pory nie wycofano żadnych produktów z rynku, ale badania cały czas trwają.
Wcześniej włocławski Anwil zaprotestował przeciw ukazującym się w mediach informacjom o soli przemysłowej produkowanej w tym zakładzie, którą nieuczciwe firmy sprzedawały później jako sól spożywczą. Firma wydała wtej sprawie komunikat. Anwil podkreśla w nim, że skład soli przemysłowej nie stanowi bezpośredniego zagrożeniadla zdrowia i przypomina, że wszyscy odbiorcy tej soli byli przez fabrykę informowani, że nie jest to sól spożywcza. " Informacje o przestępczym procederze, polegającym na wykorzystywaniu naszego produktu niezgodnie zprzeznaczeniem, przyjęliśmy z głębokim oburzeniem" - kończy swój komunikat zarząd włocławskiego Anwilu.