Tym razem ma dostać się przede wszystkim parlamentarzystom Platformy Obywatelskiej. - Będziemy pikietowali pod oknami parlamentarzystów, zarówno pod ich domami, jak i biurami - mówi szef kaliskiej Solidarności Jan Mosiński. - A to dlatego, że w innych częściach Europy ludzie rozmawiają ze sobą. U nas zamiast demokracji zdecydowała tyrania - tak Mosiński komentuje odrzucenie wniosku o referendum w sprawie wieku emerytalnego.
Szef kaliskiej Solidarności zapowiada kontynuację pikiet przed Urzędem Rady Ministrów. O tym jednak jak będą przebiegały protesty zdecyduje ostatecznie sztab, który zbiera się 11 kwietnia.