Uchodźcy wsiadali do pociągu z peronu 1 na stacji Poznań Główny. Towarzyszył im nasz reporter.
- Długo pani tutaj jechała? – Trzy doby – I dokąd teraz państwo jedziecie? – Monachium. – Co dalej? – Będziemy patrzeć po sytuacji. - Gdzie pani jedzie? – Do Niemiec. Bo tutaj nie ma miejsca. - Wczoraj tu przyjechałem. Bardzo zmęczony. Teraz w pociąg wsiądę i od razu będę spać. – Liczy pan, że będzie tam lepiej? – No nie wiem. Lepiej byłoby w swoim kraju. Ale tam jest masakra. Mamy nadzieję, że gdzieś tam będzie lepiej
- mówili uchodźcy.
Pasażerom pociągu do Monachium pomagali między innymi wolontariusze z Caritas. O transporcie informowano przez ALERT RCB. Wiadomość z godzinami odjazdu rozesłano na ukraińskie numery telefonów w Warszawie i Poznaniu.
Niemcy już wcześniej ogłosiły przyjmowanie uchodźców. Specjalnych pociągów z Polski w tym kierunku będzie więcej. Jak poinformował wczoraj wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Michał Wąsik, informacje przez ALERT RCB będą wysyłane do Ukraińców codziennie.