NA ANTENIE: DZIEŃ DOBRY WIELKOPOLSKO
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Specwydział w sprawie mordu w Żernikach

Publikacja: 03.08.2016 g.22:15  Aktualizacja: 03.08.2016 g.22:23
Poznań
Specjalny wydział, powołany w Prokuraturze Krajowej do ścigania przestępstw prokuratorów i sędziów zajmie się wyjaśnieniem sprawy zabójstwa 21-letniej kobiety w podpoznańskich Żernikach.
Akta prokuratorskie, sąd - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Chodzi o zweryfikowanie pracy śledczych, którym kobieta zgłaszała, że były partner nęka ją i grozi jej śmiercią. Do zbrodni doszło w marcu tego roku na parkingu przed jedną z firm w Żernikach pod Poznaniem. 

    Sprawca, 34-letni Sławomir B. napadł na kobietę w momencie, kiedy przyjechała z matką do pracy. Zadał jej kilkanaście ciosów nożem. Uciekł, kilka dni później popełnił samobójstwo. 

    Wcześniej kobieta zgłaszała policji, że boi się o swoje życie. Dwukrotnie składała zawiadomienia w komisariacie Poznań Nowe Miasto. Sławomir B. był zatrzymany, usłyszał zarzut m.in. naruszenia miru domowego, po czym został zwolniony z aresztu. 

    Po zabójstwie poznańska policja i prokuratura przyznały, że nie było właściwego nadzoru w tej sprawie. W wyniku kontroli 3 policjantów zdymisjonowano, wobec 6 wszczęto postępowania dyscyplinarne. 

    Działania prokuratury w tej sprawie zbada teraz odpowiedni wydział w Prokuraturze Krajowej. Zajmie się też działaniami prokuratorów, którzy prowadzili śledztwo w głośnej sprawie zabójstwa dwójki dzieci z Pucka. 

    Prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że będzie bronił prokuratorów wtedy, kiedy spotyka ich niesłuszna krytyka, jednak jednocześnie będzie on piętnował zachowania, które wymagają zdecydowanych reakcji w postaci postępowań dyscyplinarnych i karnych.

    red/IAR/mk

    https://radiopoznan.fm/n/mc4PWj
    KOMENTARZE 2
    'cz'ytacz 04.08.2016 godz. 08:15
    No cóż ! Jeśli przytoczy się szereg wycinków z gazet w któych konflikty przerodziły
    się w awantury zakoʼnczone śmiercią jednego członka rodziny z środowisk funkcjoariuszy
    publicznych ,to różowo to NIE WYGLĄDA .
    Tak więc wniosek jeden się przytacza że dziewczyna "mogła sobie gadać" a skrzywiony
    kręgosłup "wiedział swoje"
    cz'ytacz 04.08.2016 godz. 08:08
    Nie będę udowadniał gdyż musiałbym prowadzić archiwum i protokóły
    czy też trzymać sterty gazet w których wzmianka czy notka że dramat
    odbywał się z uczestnictwem funkcjonariusza nie są przypadkami odosobnionymi
    czy sporadycznymi .

    Tak więc dziewczyna mogła "sobie gadać" a "skrzywiony kręgosłup" wiedział
    swoje .I niczego to nie zmieni ... !
    -Jeśli popawnie wyraziłem się też w ostatnim zdaniu ,