- Zaplecze sportowe, duża sala gimnastyczna - to koronny argument Stefabna Kiteli, burmistrza Krajenki przemawiający za przeprowadzką dzieci. W starej szkole sala jest mała, a niektóre klasy na WF chodzą do spornego budynku.
To rodziców przeciwnych pomysłowi burmistrza nie przekonuje. W tym sporze jest jeszcze jedna strona - rodzice, którym pomysł przeprowadzki bardzo się podoba. Żonglerka argumentami trwa w najlepsze. Jedni i drudzy piszą do mediów, apelują do mieszkańców, protestują na ulicy.
Na 30 stycznia przeciwnicy przenosin szkoły zapowiedzieli protest w centrum Krajenki.
Kinga Grabowska/int