NA ANTENIE: DEVIL IN THE BOTTLE/LYNYRD SKYNYRD
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Spór o ukraińskie flagi w Poznaniu. KO: będą wisiały do końca wojny

Publikacja: 22.06.2026 g.19:51  Aktualizacja: 23.06.2026 g.06:32 Adam Michalkiewicz / Szymon Majchrzak
Wielkopolska
Flaga ukraińska nadal będzie wisiała w budynku oraz przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu - zapewniła w poniedziałkowej Rozmowie bardzo politycznej Radia Poznań radna Paulina Stochniałek z Koalicji Obywatelskiej.

Spis treści:

    Usunięcia symboli chciał radny PiS Adam Bogrycewicz. Złożył wniosek o ich zdjęcie do 11 lipca, czyli do kolejnej rocznicy Wołynia.

    Radna KO zapowiedziała, że flagi będą wisiały, dopóki będzie trwała wojna. Jej zdaniem propozycja radnego PiS to eskalowanie konfliktu polsko-ukraińskiego.

    To jest flaga całej Ukrainy, Ukrainy walczącej. Też flaga, którą może się legitymować nasz region partnerski Charków. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak bardzo doświadczony. Ukraina wschodnia, która nie miała nic wspólnego z UPA, która w ogóle nawet tej historii pewnie do końca nie zna

    - podkreślała radna Stochniałek.

    Wicemarszałek województwa Katarzyna Kretkowska z Nowej Lewicy podkreśliła, że flagi przed urzędem to znak solidarności z Ukrainą. Inne zdanie miał przedstawiciel Konfederacji. 
    Czy w Charkowie również polskie flagi powiewają? - pytał Radosław Król z Konfederacji.

    Polska wystarczająco długo wywieszała flagi w ramach solidarności i wystarczająco dużo pokazała aktami realnymi, że wspierała i cały czas wspiera Ukrainę nie tylko wojskowo, ale też finansowo, a także społecznie

    - zaznaczył Król

    Pytany o propozycję zdjęcia flagi ukraińskiej Zbigniew Czerwiński z PiS unikał jednoznacznej odpowiedzi. Tłumaczył, że nie zna szczegółów propozycji radnego sejmiku i swojego partyjnego kolegi Adama Bogrycewicza, choć Zbigniew Czerwiński zgodził się, by flagi były zdjęte na 11 dzień lipca, kiedy przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa.

    Gorąca debata w sejmiku 

    Wcześniej temat ukraińskich symboli narodowych zdominował sesję sejmiku województwa. Po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”, radny Prawa i Sprawiedliwości Adam Bogrycewicz zaproponował usunięcie z sali symboli solidarności z Ukrainą.

    Uważam, że należy pomagać tam, gdzie są ludzie niewinni, ciemiężeni i solidaryzować się z ofiarami. Natomiast my musimy reprezentować też majestat i godność naszej ojczyzny

    - tłumaczył postulat.

    Pomysł stanowczo skrytykował marszałek Marek Woźniak. Odnosząc się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego, stwierdził, że była błędem, podobnie jak postanowienie Karola Nawrockiego dotyczącą odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Zaapelował jednocześnie o nieeskalowanie napięć między oboma państwami.

    Chcielibyśmy, jako odpowiedzialni ludzie, nie koncentrować się na tym, co było 80 lat temu, tylko na tym, co będzie w najbliższych pięciu, 10 czy 15 latach. I nie należy mówić o tym, że naród ukraiński pluje nam w twarz. Tak pan powiedział "Naród ukraiński pluje nam w twarz", możemy odtworzyć za chwilę z taśmy. Tak pan powiedział!

    - grzmiał zwracając się do radnego PiS.

    Ukraińskie flagi ustawiono w sali sesyjnej samorządu województwa wielkopolskiego po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i pozostaną tam nadal. Dyskusja nie zakończyła się podjęciem konkretnych decyzji.

    https://radiopoznan.fm/n/YoRWAn
    KOMENTARZE 2
    Kals 23.06.2026 godz. 14:21
    Flagi ukraińskie w Polsce nie mają racji bytu. Ukraina niebiesko-żółta przepoczwarzyła się w śmiertelnie groźny dla Polski i Polaków, czerwono-czarny po zęby uzbrojony Banderystan!
    wuchta wiary 23.06.2026 godz. 00:16
    Ściągać te ukraińskie flagi, ino migiem. Co to jest? UPAina?