Wielkopolska - silna, spójna i podobna?
Nagrania przekazał obrońcom jeden z pilskich dziennikarzy. Adwokat Andrzej Reichelt po ich wysłuchaniu złożył w sądzie oświadczenie. Ja mówi nie mógł postąpić inaczej, bo w nagraniach pojawia się jego nazwisko w kontekście powiązań towarzyskich z sędzią prowadzącym sprawę Stokłosy. - Oświadczam, że nie łączą mnie żadne relacje towarzyskie z sędzią Mariuszem Sygrelą - powiedział.
Mecenas Reichelt zażądał sprawdzenie wiarygodności nagrań przez sąd. Sąd po naradzie wniosek odrzucił. Prokuratora Roberta Kiełka nie było w poznańskim sądzie. Zastępował go kolega. Sąd ponownie wezwał na przesłuchanie dwóch dyrektorów ministerstwa finansów, którzy mieli przyjmować łapówki od Henryka Stokłosy. Obaj od początku zaprzeczają zarzutom.