Największy romans wszechczasów - w kinie
"Nie mogliśmy opiniować wniosku CBA o odwołanie wicemarszałka. Jako radni mieliśmy tylko ten wniosek. To tak, jakby na sali sądowej sędzia wydał wyrok mając tylko akt oskarżenia" - tłumaczy postępowanie radnych PO i PSL Franciszek Marszałek, członek Komisji Rewizyjnej i szef Klubu Radnych PSL w Sejmiku. Pytany o obszerne oświadczenie marszałka, mówi, że zna je tylko fragmentarycznie, z mediów.
"Wniosek CBA jest kompletny i zawiera wszystkie informacje istotne dla sprawy. Przepisy w tej materii są jasne. Pan marszałek Wojtasiak zatajając w oświadczeniu majątkowym, że zasiada we władzach spółki po prostu złamał prawo. Panu marszałkowi grożą przepisy karne, ale też ewentualne wygaszenie mandatu radnego. To jest moim zdaniem ważniejsza sprawa, niż to, że jest w tej chwili marszałkiem" - mówi z kolei przewodniczący Komisji Rewizyjnej, Błażej Spychalski, radny Prawa i Sprawiedliwości.
"Ta sprawa będzie rozpatrywana na najbliższym Sejmiku. To Sejmik, w swej mądrości, zajmie stanowisko. Jakie? Zobaczymy. Natomiast wniosek CBA jest dobrze napisany. Zarzutu do samego wniosku trudno wysunąć" - komentuje Franciszek Marszałek. "Sprawa jest oczywista. Jeśli Sejmik nie odwoła marszałka, wojewoda będzie musiał podjąć tzw. zarządzenie zastępcze i odwołać Wojtasiaka. Innej możliwości przepisy prawa nie dają" - mówi Błażej Spychalski. (cała rozmowa poniżej)
Posiedzenie Sejmiku - 25 lutego.