Dziś miała być przesłuchiwana kobieta, która zdaniem prokuratora była bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Sąd zdecydował, że będzie ona przesłuchiwana za pośrednictwem środków technicznych przesyłających obraz i dźwięk, ponieważ obecność na sali rozpraw oskarżonych i mediów mogłaby działać na świadka krępująco. Nie zgodzili się na to obrońcy oskarżonych i złożyli wniosek o wyłączenie wszystkich członków składu sądzącego.
Złożyłem wniosek o wyłączenie wszystkich członków składu sądzącego ze względu na decyzje procesowe, które sąd podjął w dniu dzisiejszym dotyczące zarówno przesłuchania świadka w trybie wideokonferencji, przy czym należy zaznaczyć, że jest to świadek doprowadzony w dniu dzisiejszym i znajdujący się w innym pomieszczeniu tego sądu
- mówi adwokat Maciej Majewski, obrońca Jana K.
Adwokat Maciej Majewski dodał, że sąd oddalił również wnioski obrońców o umożliwienie zadania pytań świadkowi bezpośrednio po swobodnej wypowiedzi oraz po odczytaniu każdego z protokołów zeznań. Zdaniem obrońcy cały akt oskarżenia oparty jest na zeznaniach kobiety, która w postępowaniu przygotowawczym przedstawiała skrajnie różne wersje. Jego zdaniem ocena jej wiarygodności będzie kluczowa, a bez możliwości bezpośredniego przesłuchania będzie to utrudnione.
Z kolei prokurator Ireneusz Zięba uważa, że wniosek o zmianę składu sędziowskiego jest bezzasadny i tylko przedłuża proces.
Postępowanie trwa długo. Zdaniem prokuratury sąd bardzo liberalnie podchodzi do postawy obrońców. Wielokrotnie ich pytania wychodziły poza przedmiot postępowania. Pytania do świadków wielokrotnie były niedotyczące w ogóle meritum postępowania
- mówi prokurator Ireneusz Zięba.
Kluczowa świadek została dziś doprowadzona na rozprawę, ponieważ na kwietniową, pomimo potwierdzenia swojej obecności, nie stawiła się. Następna rozprawa zaplanowana jest jeszcze w maju. Teraz wniosek obrońców rozpatrzy inny skład sędziowski.