W internecie pojawiły się komentarze, że są bite w zbyt małych nakładach, przez co nie każdy będzie miał szansę zdobyć numizmat.
Przed poznańskim oddziałem NBP kolejka była, ale ludzie spokojnie czekali, wierząc, że się uda. Jak mówili naszemu reporterowi, nie kupują "na handel", ale dlatego, że numizmatyka jest ich pasją.
- My tu byliśmy o 9:00, ta pani od 8:00, a ten pan od 6:00, 30 osób stało, jak my przyszliśmy. - Ja nie dla handlu tylko dla własnej przyjemności, może wnuki będą się też pasjonowały. Pytanie, czy dostaniemy tę monetę, czy nie. - Chcemy zdobyć srebrną monetę, która kosztuje 850 zł. Mają ciekawą grafikę, są duże. - Przy dzisiejszej stracie pieniądza wszyscy inwestują w monety. Monety w ostatnim czasie bardzo podrożały
- mówili ludzie czekający w kolejce.
Jan III Sobieski był królem elekcyjnym. Rządził pod koniec XVII wieku. Dowodził wojskami w czasie słynnej Odsieczy Wiedeńskiej. To jeden z najbardziej cenionych polskich monarchów, o czym świadczy fakt, że wielokrotnie był upamiętniany na monetach i banknotach. Jego wizerunek jest wykorzystany na największym polskim banknocie obiegowym - 500 złotówce. Numizmaty z królem bito m.in. w dwudziestoleciu międzywojennym.
Monety kolekcjonerskie, złote i srebrne, Narodowy Bank Polski bije od lat. Upamiętniają ważne wydarzenia i postaci. Najbliższa emisja - 22 lutego - będzie poświęcona żołnierzowi wyklętemu, Zdzisławowi Brońskiemu, ps. "Uskok".