47-latka przez niemal dwa lata wysyłała wiadomości na komunikatorach internetowych oraz publikowała w mediach społecznościowych informacje o życiu prywatnym prezydenta miasta.
Ja i osoby mi bliskie mieliśmy obawy co do stanu zdrowia i poczytalności tej osoby, dlatego sprawę zgłosiłem policji
- wyjaśnił Radiu Poznań prezydent Kalisza Krystian Kinastowski. Dodał też, że miał też obawy co do eskalacji niepokojących zachowań.
Kobieta w smsach i w mediach społecznościowych wyznawała prezydentowi miłość i opisywała rzekomą zażyłość.
"Sąd skazał ją na 4 miesiące ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu pracy na cele społeczne" - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Maciej Meler.
Jednocześnie wobec poczynionych ustaleń dowodowych wynikających z opinii biegłych sąd orzekł środek zabezpieczający w postaci psychiatrycznej terapii ambulatoryjnej, a nadto orzekł w ramach środków zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym
- mówi Meler.
Kobieta ma też zakaz zbliżania się do prezydenta miasta na odległość mniejszą niż 50 metrów przez najbliższe 3 lata.
Liczę na to, że po wyroku sądu sytuacja się uspokoi a skazana odzyska równowagę
- wyjaśnił Radiu Poznań prezydent Kalisza.