Mniej porodówek, lepsza opieka? Dyrektor szpitala przy Polnej popiera zamykanie oddziałów
Na miejsce pojechali strażacy z grupy ratownictwa chemicznego. Zebrali śmierdzącą substancję i umyli podłogę. Nikomu nic się nie stało. Goście wyszli z restauracji przed przybyciem strażaków.
Badanie przeprowadzone na miejscu wykazało, że nie była to substancja groźna dla ludzi. Najprawdopodobniej był to repelent, czyli środek do odstraszania dzikich zwierząt. Często powstaje na bazie ludzkiego potu. Kto i dlaczego ją rozlał, nie wiadomo.