NA ANTENIE: NASZ OSTATNI TANIEC (SWING)/LOMBARD
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Studniówka bez alkoholu? Niemożliwe!

Publikacja: 21.01.2011 g.11:03  Aktualizacja: 21.01.2011 g.12:35
Poznań
Na dobre rozpoczęło się maturalne odliczanie. Do matury pozostały jeszcze 104 dni. Na chwilę zapomnijmy o egzaminach, testach i studiach. Styczeń to przecież czas karnawału i studniówek. Taki szkolny bal to wielka gala. Bal maturzystów odbywa się zawsze w asyście nauczyciel, przy dźwiękach dobrej muzyki i ewentualnie z lampką szampana. Czy tylko jedną? A może alkohol na studniówkach jest już powszechny i "zalegalizowany"?
kieliszki do szampana - DPS - CC Flickr
/ Fot. DPS (CC Flickr)

Spis treści:

    Pytania, na które odpowiedzieć muszą sobie organizatorzy balu studniówkowego, nie zmieniają się od lat. Gdzie zorganizować  bal - w szkole czy poza nią? No i co z alkoholem? Przecież wszyscy wiedzą, że młodzi sięgają po alkohol, mają już osiemnaście lat. Może więc należy pozwolić na wino i mieć to pod kontrolą? Jak to wygląda w teorii a w życiu?

    Od lat sytuacja wygląda podobnie. Nauczyciele usiłują nie dopuścić do wniesienia alkoholu na studniówkę, uczniowie robią wszystko by go wnieść. Szkoła to nie policja ani agencja ochroniarska, więc pełna kontrola wchodzących na imprezę, jest niemożliwa. Czy należy straszyć uczniów poważnymi konsekwencjami, jeśli zostaną złapani na piciu alkoholu na studniówce czy może wreszcie to zalegalizować? Może nauczyciele powinni po dwóch, trzech godzinach po prostu "stracić wzrok" i nie widzieć tego co się dzieje? A może szkoła powinna kategorycznie zabronić picia alkoholu na studniówce i egzekwować zakaz z pełną stanowczością?

    Na jednej ze studniówek w poznańskim liceum był nasz reporter, a o to jak powinna wyglądać studniówka zapytaliśmy w Wielkopolskim Kuratorium Oświaty.

    A naszych Słuchaczy pytamy: studniówka zakrapiana alkoholem czy tylko z lampką szampana?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Bronek 21.01.2011 godz. 14:44
    Ciekawe są te audycje południowe (Babie Lato też), dziwię się tylko, że dzisiaj w dniu babek [maturzystek także ? :) ] mówi się o alkoholu. Nic by się chyba nie stało gdyby wypiły na studniówce jakąś nalewkę babuni :) Dzisiaj też w programie p.Kaliny i p.Sławka też była mowa o procentach - rozwiązaniem kalamburu był bimberek. Napisałem komentarzyk z życia kartkowego, jak chodziłem po ten "specyfik". Byłem kiedyś u takiego producenta. Zostawił nas w kuchni, a sam poszedł doprawić go do pomarańczówki (przedtem kolega pytał się go czy może umyć ręce). Za chwilę usłyszeliśmy z pokoju - chu.. to nie ten kran. Rozumiem, że to mogło nie przejść przez bogobojne usta p.Sławka, ale dlaczego nie pozdrowił - jak napisałem - zawsze miły klan p.Bożeny ?
    Małgorzata 21.01.2011 godz. 12:38
    Uważam, że na studniówce (zarówno na terenie szkoły jak i poza nią) nie powinno być alkoholu. Ani dla nauczycieli ani dla uczniów. Ale fakty są inne: młodzież powtarza wzorce, których pełno w prasie i telewizji - kompletnie pijani chłopcy i dziewczęta oraz druga "tradycja" - ochocze zadzieranie kiecek przez dziewczęta i nieskromne afiszowanie podwiązek. Nie komentuję tego czy to przynosi szczęście, wiele rzeczy dodaje pewności na egzaminie, ale przeraziłabym się widząc zdjęcie mojej wnuczki z nogą w podwiązce w pozie...nie dziewczęcej. Albo "radośnie" pijaną na imprezie, której patronuje szkoła. Uczmy się, że można bawić się bez alkoholu, choć wszystko jest dla ludzi.
    Marcin 21.01.2011 godz. 12:33
    Myślę, że to ogromny problem społeczny, że dobra zabawa kojarzy się tylko i wyłącznie z alkoholem. Pamiętam moją studniówkę- jeden kolega wymiotował na schodach przed nauczycielami, drugiego znaleziono leżącego na trawniku przed budynkiem również całego w wymiocinach. Z większością osób nie dało się nawet rozmawiać, tak byli pijani.