NA ANTENIE: MINUS 10 W RIO/LADY PANK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

System kaucyjny wchodzi w życie. Czy Wielkopolska jest gotowa?

Publikacja: 02.10.2025 g.07:37 
Aktualizacja: 03.10.2025 g.08:42 Krzysztof Polasik / Bartłomiej Klupś / Rafał Muniak / Michalina Maciaszek / Marek Wolski / Grzegorz Ługawiak / Danuta Synkiewicz
Wielkopolska
W całej Polsce od 1 października został wprowadzony system kaucyjny. W Temacie Dnia Wiadomości Radia Poznań sprawdzamy, czy sklepy są do tego przygotowane i czy mieszkańcy Wielkopolski są gotowi do korzystania z systemu.
butelki kaucja woda - Canva
Fot. (Canva)

Spis treści:

    Markety i sklepy będą promować się możliwością odebrania 50 groszy za butelkę. Tematem Dnia w Wiadomościach Radia Poznań jest dziś obowiązujący od wczoraj system kaucyjny. Duże sklepy mają obowiązek przyjmowania pustych opakowań i wypłacania za nie kaucji.

    Jak ocenia prof. Andrzej Szymkowiak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, w komunikacji firm udział w systemie będzie przedstawiany jako korzyść dla klienta.

    Bo jest tak łatwiej, że od nas coś dostajesz. Tylko pamiętajmy o tym, że w pierwszej kolejności ktoś zabiera te pieniądze. Lepiej, żeby nam się to kojarzyło z tym, że idąc do jakiegoś punktu handlowego, możemy po prostu uzyskać jakieś pieniądze

    - mówi prof. Andrzej Szymkowiak.

    Zdaniem ekonomisty, małe sklepy, które nie zdecydowały się na przyjmowanie pustych opakowań, mogą dużo stracić. W ocenie prof. Andrzeja Szymkowiaka, klienci chcą oddawać butelki w tym samym miejscu, w którym robią zakupy. 

    Ekonomista wskazuje, że mogą to robić nawet niewielkie osiedlowe sklepy, przyjmując po prostu opakowania przy ladzie.

    POZNAŃ

    Poznaniacy z optymizmem podchodzą do systemu kaucyjnego. Od poniedziałku markety mają obowiązek przyjmowania pustych opakowań i wypłacania za nie kaucji. Mniejsze sklepy mogą zdecydować, czy chcą odbierać butelki.

    Według mieszkańców Poznania, z którymi rozmawiał nasz reporter, z czasem przyzwyczaimy się do kaucji.

    - Ktoś kupi, to będzie próbował oddać. Bo tak to wezmą, wyrzucą i leży.

    - To jest dobre, żeby śmieciarze ruszyli na śmietniki i powyzbierali, albo z parku, będzie zwrot pieniędzy, to zamiast żebrać, to coś zarobią.

    - Można chociażby spojrzeć na to, co się stało z siatkami plastikowymi w sklepach. W tej chwili o wiele więcej osób nosi siatki materiałowe, a nie kupuje tych siatek, bo są drogie. Da się żyć? Da się.

    System kaucyjny w Polsce obejmuje jednorazowe butelki o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra, za które kaucja wynosi 50 groszy, a także butelki szklane wielorazowego użytku, za które można dostać złotówkę.

    LESZNO

    Wielu właścicieli niewielkich sklepów w Lesznie nie ukrywa frustracji i zagubienia.

    Brakuje jasnych informacji, a próba dodzwonienia się na infolinię graniczy z cudem

    – mówi jedna z właścicielek sklepu spożywczego. 

    "Niezły Meksyk, nic nie wiadomo" – dodaje z rozgoryczeniem. Podstawowym problemem, o którym mówią handlowcy, jest brak miejsca na magazynowanie zwróconych opakowań. Obawiają się, że jeśli nie zdecydują się na udział w systemie, mogą stracić klientów, którzy będą woleli zrobić zakupy tam, gdzie mogą odzyskać kaucję.

    Niektóre mniejsze sklepy w Lesznie już przystąpiły do systemu, jednak na razie ich udział ogranicza się głównie do otrzymania materiałów informacyjnych.

    Mamy tylko plakat, ale wciąż czekamy na szczegółowe wytyczne

    – usłyszeliśmy w jednym z punktów. Właściciele liczą na to, że sytuacja ustabilizuje się w ciągu najbliższych miesięcy.

    Jeśli chodzi o świadomość wśród klientów - jest spora. Pracownicy przyznawali, że ludzie często dopytują o nowy system.

    To dobre rozwiązanie, które sprawdziło się na Zachodzie. Będzie mniej śmieci, idziemy w dobrym kierunku

    – pochwala jeden z mieszkańców.  

    Zdarzali się też rozmówcy, którzy przyznawali, że do tej zmiany podchodzą zupełnie obojętnie.

    GNIEZNO

    Opakowań z kaucją na razie nie oddamy w Gnieźnie. Jak sprawdził nasz reporter, na razie placówki handlowe w centrum miasta nie są do tego przygotowane - nie można było znaleźć sklepów, w których byłyby automaty do odbioru opakowań z kaucją.

    Takich urządzeń nie ma nawet w dużych supermarketach jednej z ogólnopolskich sieci. Jak przekazała ich obsługa, takich opakowań nie przyjmują, bo ich sklep nie jest na to przygotowany. Czekają na pojemniki do gromadzenia tych opakowań. Tym bardziej mniejsze sklepy nie są na to gotowe.

    Klienci jednak mówili, że będą chętnie oddawać butelki z kaucją, aby nie produkować odpadów.

    KONIN

    Pracownicy sklepów, zarówno tych dużych jak i małych mówią, że nie dotarły jeszcze do nich napoje w nowych opakowaniach. W Koninie znaleźliśmy kilka sklepów powyżej dwustu metrów kwadratowych, gdzie stoją automaty gotowe przyjąć butelki plastikowe i metalowe puszki. Jednak, co zrozumiałe, nie ma do nich kolejek.

    W rozmowie z pracownikami jednej z większych sieciówek dowiedzieliśmy się, że ich firma planuje wprowadzić takie urządzenia odbierające opakowania dopiero po nowym roku.

    Z kolei pracownicy małych sklepów powiedzieli, że nie doszły do nich jeszcze żadne informacje o systemie kaucyjnym.

    A co o systemie sądzą mieszkańcy?

    - Nic nie myślę, bo nie interesuję się tym.

    - Nie mam zamiaru łazić do jakichś tam automatów, co pożerają te butelki. Uważam to za totalną bzdurę.

    - Myślę, że będzie problem, żeby to się faktycznie przyjęło.

    - stwierdzili koninianie.

    PIŁA

    Czy system już działa w Pile i jakie opinie na ten temat mają pilanie?

    - Jestem za. Dlatego, że musi być porządek, może być kilkukrotnie używana butelka. Sprzyjam tym pomysłom. Nie widziałam jeszcze butelek ze znaczkiem kaucyjnym. Zerknę, zobaczę.

    - W końcu zaczniemy może bardziej szanować środowisko, bo ja jestem pokoleniem, gdzie butelki były na wymianę i tych śmieci naprawdę było mniej. Uważam, że jest to krok w bardzo dobrym kierunku.

    - mówiły klientki dużego, sieciowego sklepu w centrum Piły.

    Na regałach butelek oznaczonych nowym znakiem kaucyjnym nie ma.

    Mamy system przygotowany już od dłuższego czasu. Mamy butelkomat. W tej chwili jest wyposażony na te właśnie puszki i butelki pet. Tylko wiadomo, że jeszcze nie mamy tych towarów z tą kaucją. Sukcesywnie będą przyjeżdżać, ale najpierw musimy wyprzedać to, co mamy bez kaucji

    – mówi kierowniczka sklepu.

    Kolejny mieszkaniec Piły uważa, że poradzą sobie tylko ci najwięksi, a ci mniejsi, będą mieli z tym problem.

    Nie wiem nawet jak ma być to rozwiązane w mniejszych sklepikach

    – zwraca uwagę kolejny mieszkaniec Piły.

    Jak wygląda wprowadzanie systemu kaucyjnego w mniejszych sklepach?

    Właśnie się dopiero uczę, więc niestety nie odpowiem jeszcze na to pytanie, bo ja dopiero zaczęłam czytać na ten temat

    – odpowiada jedna z ekspedientek.

    OBORNIKI

    W malutkim Uchorowie niedaleko Obornik system kaucyjny jeszcze nie obowiązuje. Działa tu jeden malutki sklepik ogólnospożywczy, który ma zupełnie inne zmartwienia, niż zwrot butelek.

    Kilkaset metrów od sklepiku pani Marioli stoi już gotowy market wielkopowierzchniowy. Trwają ostatnie prace wykończeniowe, niebawem zacznie się tak zwane towarowanie. Z zewnątrz nie widać niczego, co sugerowałoby, że w życie wszedł właśnie system kaucyjny. Nasz reporter więc udał się do sklepiku, który działa w Uchorowie wiele już lat.

    - Od 91 roku. Teraz trzeba zamknąć.

    Pani Mariola nie rozpacza, sama ma już prawa emerytalne. Gorzej z synem.

    RP: Ma Pan już jakieś plany?

    Syn: Nie, jeszcze nie.

    Według pani Marioli, która pamięta butelki zwrotne, system kaucyjny jest dobry, ale trudno powiedzieć czy ludzie się dostosują.

    No niby tak, ale czy to ludzie będą stosować? Są ludzie, którzy za każdą złotóweczką lecą, ale są ludzie, którzy lekceważą do dzisiejszego dnia

    - uważa właścicielka sklepu. 

    Takich małych wiejskich sklepików system kaucyjny nie obowiązuje, ale mogą się przyłączyć, o ile przetrwają. Ten w Uchorowie ma działać do końca roku.

    KALISZ

    Brak oznaczeń w sklepach i na razie nikłe małe zainteresowanie. System kaucyjny wszedł, ale w Kaliszu w sklepach spożywczych brakuje informacji, gdzie można oddać plastikowe butelki i puszki po napojach. 

    W jednym z największych supermarketów w Kaliszu, jeszcze w środę nie było informacji o zwrotach kaucji za butelki plastikowe. Ekspedientki odsyłały klientów do kas samoobsługowych, ale tam przypięte były jedynie informacje dotyczące cen opakowań jednorazowych. Sami mieszkańcy byli zdezorientowani i nie wiedzieli, gdzie mogą oddawać puste butelki.

    - Nie wiem. My nie mamy plastikowych, my mamy szklane butelki.

    - Jeszcze się nie rozglądałam. Dopiero to weszło. Zobaczymy, jak to będzie

    - mówili klienci. 

    W innych mniejszych sklepach także brakuje informacji na temat systemu kaucyjnego. Ekspedientki przyznają, że na razie niewiele osób interesuje się zwrotem plastikowych butelek.