Jacek Jaśkowiak mówił o prężeniu muskułów i niezrozumiałym, tępym uporze, który jego zdaniem wystawia na ryzyko nasze członkostwo w Unii Europejskiej. Jego słów na żywo słuchał minister Szymon Szynkowski vel Sęk, który po uroczystości podszedł do prezydenta Poznania.
Co roku prezydent Jaśkowiak wykorzystuje tę okazję, nad czym ja boleję, do takich zaczepek. W tym roku to wręcz miało charakter pewnej partyjnej zaczepki, zresztą miałem okazję po uroczystości powiedzieć o tym prezydentowi, że uważam to za bardzo szkodliwe, natomiast na szczęście prezydent w psuciu tego święta jest równie skuteczny jak tutaj w tym co widzimy dookoła w centrum, w realizacji remontów
- mówi Szymon Szynkowski vel Sęk.
Minister i poznański poseł Prawa i Sprawiedliwości uważa, że prezydent Poznania powinien zająć się w swoim najbliższej otoczeniem.
Politykę zagraniczną i kwestie, które są poza jego ogródkiem, zostawił innym. Niech uporządkuje własny ogródek, bo w nim jest za dużo bałaganu
- dodaje Szymon Szynkowski vel Sęk.