Badania za darmo! Za rzadko?
Na pierwszy rzut oka sprawa jest prosta: osobowe Renault wpada w poślizg i uderza w latarnię. Na miejsce przyjeżdża policyjny patrol. Do spowodowania kolizji przyznaje się kobieta, która dostaje 200 złotych mandatu. Tą kobietą okazuje się żona szefa drogówki.
Ale po Szamotułach krąży informacja, że to jednak nie ona, a jej mąż siedział za kierownicą. Dziennikarz tygodnika Dzień Szamotulski dotarł do świadków. Jeden z nich pomagał nawet wysiąść z auta mężczyźnie. Ten chwilę później odszedł z miejsca zdarzenia prosząc, żeby nie wzywać policji.
Ludzie wezwali jednak patrol. W międzyczasie, jak mówią, pojawił się nowy kierowca - żona policjanta. Sprawę bada teraz policja i prokuratura. Daniel K. nadal pełni służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Szamotułach.