Wciąż nie wiadomo, co będzie z budynkami po zamkniętych szkołach. Urzędnicy nie chcą, aby stały puste. Trwają rozmowy w sprawie obiektów po zamkniętym Zespole Szkół Chemicznych przy Starołęckiej. Ich wynajmem są zainteresowane dwie niepubliczne szkoły wyższe - informuje dyrektor wydziału oświaty w Urzędzie Miasta Przemysław Foligowski.
W październiku urzędnicy chcą przedstawić listę kolejnych szkół przeznaczonych do likwidacji. Zagrożone są między innymi licea ogólnokształcące, które działają w zespołach szkół oraz gimnazja na Winogradach i Grunwaldzie.