„My takie rozwiązanie wprowadziliśmy już w połowie ubiegłego roku” – mówi dyrektor placówki Jacek Sawicki.
Wspólnie podjęliśmy decyzję, że skoro zamykamy część porodową i noworodkową, musimy zostawić coś w zamian. Jedna sala, profesjonalnie wyposażona w stół porodowy oraz stanowisko dla noworodka, pozostała i funkcjonuje od lipca
– zaznacza.
Na razie pokój narodzin nie został jeszcze wykorzystany po zakończeniu działalności porodówki.
Mamy na oddziale ginekologii zarówno położne, jak i lekarzy ginekologów-położników, więc zapewniona jest pełna, całodobowa obsada. W sytuacji, gdy kobieta trafi do tego szpitala, może być w pełni zabezpieczona i do porodu może tam dojść
– podkreśla dyrektor placówki.
Po porodzie kobieta zostanie przewieziona specjalistycznym transportem medycznym do szpitala wyższego stopnia referencyjności, na przykład do Konina.