Jak relacjonuje oficer prasowa leszczyńskiej policji, podkom. Monika Żymełka, poszkodowana to 36-letnia mieszkanka Leszna.
Ta kobieta tego dnia siedziała w swoim pojeździe na postoju taksówek, kiedy została zaatakowana przez swojego męża, z którym żyje obecnie w separacji. 44-latek zadał kobiecie kilka ciosów nożem w różne części ciała, po czym wsiadł za kierownicę jej pojazdu i odjechał wraz z ranną żoną w kierunku Strzyżewic
- wyjaśnia Żymełka.
Kobiecie udało się uciec z auta, kiedy stało na czerwonym świetle. Mąż pokrzywdzonej odjechał do wsi Gołanice. Mężczyzna został zatrzymany w trzcinach w okolicach jeziora. Policjantom udało się do niego szybko dotrzeć, dzięki pracy oficerów dyżurnych, którzy śledzili pojazd na monitoringu.
44-latek miał ponad pół promila alkoholu w organizmie i w areszcie czeka na zarzuty. Kobieta przeszła operację i obecnie jej życie nie jest zagrożone.