Z trzeciego piętra na osiedlu Batorego w Nowym Tomyślu wyskoczył mężczyzna. Upadł na chodnik. Ktoś wybrał numer alarmowy 112 i wezwał pomoc. Zgłoszenie odebrał dyspozytor w Poznaniu i wysłał karetkę na... Osiedle Batorego w Poznaniu. Jak twierdzi rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube, po kolejnym telefonie z Nowego Tomyśla, po dwóch minutach poznańska karetka została zawrócona do bazy, a na miejsce wypadku wysłano karetkę z Nowego Tomyśla. Nowy Tomyśl podaje jednak, że operacja trwała nie 2 minuty - a 15.
Od 1 stycznia czeka nas prawdziwa rewolucja jeśli chodzi o ratownictwo medyczne. W Wielkopolsce będzie działać tylko pięć dyspozytorni. Dziś jest ich 29. Rzecznik wojewody nie boi się jednak chaosu. Wręcz przeciwnie: twierdzi, że po zmianach numer 112 będzie działać lepiej niż teraz.