Do podobnego pożaru doszło w tym samym miejscu przed czterema laty. Wtedy też spłonęły baloty słomy. W sobotę ogień wybuchł przed 20:00.
W wyniku pożaru doszło do spalenia około 180 balotów ze słomą. Wstępne straty zostały oszacowane na 25 tysięcy złotych. Policjanci przeprowadzili na miejscu wszystkie niezbędne czynności w tej sprawie. Funkcjonariusze w dalszym ciągu wyjaśniają przyczyny sobotniego pożaru
– mówi Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Strażacy walczyli z ogniem prawie 7 godzin. Spłonęła słoma dla zwierząt na jesień i zimę. Zaraz po pożarze na miejscu wraz z policjantami był pies tropiący.
W poniedziałek zawiadomienie w tej sprawie złożył na komisariacie w Czerwonaku pokrzywdzony właściciel stajni. Na miejscu pożaru pojechali: technik kryminalistyczny i biegły z dziedziny pożarnictwa, który określi przyczynę powstania ognia.