NA ANTENIE: 15_01 Radioaktywny Wieczor 01_02/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Tragiczna śmierć dziewczynki. Na ławie oskarżonych babcia i matka

Publikacja: 23.09.2025 g.13:52  Aktualizacja: 23.09.2025 g.17:21 Michalina Maciaszek
Konin
Przed Sądem Okręgowym w Koninie rozpoczął się we wtorek proces w sprawie tragicznej śmierci 3-miesięcznej Zosi z gminy Koło.
konin sąd mama babcia - Michalina Maciaszek - Radio Poznań
Fot. Michalina Maciaszek (Radio Poznań)

Spis treści:

    Na ławie oskarżonych zasiadły babcia i matka dziecka. Dziewczynka z poważnymi urazami głowy trafiła do kolskiego szpitala w październiku 2023 roku, następnie została przewieziona do specjalistycznego ośrodka w Poznaniu. W wyniku odniesionych ran zmarła w listopadzie 2023 roku. 

    Babcię oskarżono o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad dwojgiem starszych małoletnich wnucząt – co najmniej od marca 2021 roku do 22 października 2023 roku. 

    Ponadto kobieta miała również znęcać się fizycznie i psychicznie, ze szczególnym okrucieństwem, nad małoletnią wnuczką Zofią, powodując u niej obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni. 

    Jak czytał w akcie oskarżenia prokurator Janusz Stupak, babcia miała m.in. szarpać dziewczynkę za kończyny górne, uciskać jej klatkę piersiową czy uderzać głową dziewczynki o ścianę.

    Ponadto działając w zamiarze ewentualnego pozbawienia życia swojej trzymiesięcznej wnuczki, w okresie od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin poprzedzających przyjęcie do szpitala w Kole, działając umyślnie, uderzając pięścią w głowę wyżej wymienionej wnuczki oraz kilkukrotnie uderzając okolicą skroniowo-ciemieniową lewą jej głowę, o twarde, płaskie podłoże ściany, spowodowała u swojej trzymiesięcznej wnuczki obrażenia ciała

    - przekazał prokurator.

    W wyniku nieodwracalnego uszkodzenia mózgu 3-miesięczna dziewczynka zmarła. Babci grozi dożywotnie pozbawienie wolności.

    Z kolei matkę dzieci oskarżono o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad nimi. Ponadto zarzucono jej, że pomimo wiedzy o wcześniejszych aktach przemocy ze strony babci, nie podjęła skutecznych działań i nadal zostawiała córkę pod opieką swojej matki. Grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.

    Zasiadająca na ławie oskarżonych babcia nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej przestępstwa. Na sali nie chciała składać wyjaśnień. Podtrzymała jednak te, które złożyła w toku śledztwa, a także odpowiedziała na zadane jej pytania. Babcia podkreślała, że to właśnie ona zajmowała się wnukami i nie skrzywdziłaby dziecka. Seniorka zeznała, że to jej córka znęcała się nad niemowlęciem i pozostałymi  dziećmi. Dodała jednak, że zdarzyło jej się dać wnukom klapsa.

    To tylko dostali dwa razy klapsa, tak jak się już przyznałam panu prokuratorowi i pokrzyczałam na nich. Do dzieci nie podchodziłam ani agresywnie, nie biłam dzieci. Były dla mnie wszystkim. Są moim oczkiem w głowie. Wskoczyłabym za nimi w ogień

    - przekonywała oskarżona babcia.

    Z kolei matka niemowlęcia złożyła na sali wyjaśnienia. Mówiła, że nie mogłaby skrzywdzić swoich dzieci. Dodała, że gdyby wiedziała, że dojdzie do takiej tragedii, to postąpiłaby inaczej. Jej zdaniem, to babcia biła jej dzieci. Przyznała, że sama była bita przez swoją matkę. Podczas składania wyjaśnień, matka dziewczynki płakała.

    Po prostu nie było mnie stać, żeby wynająć nianię, dlatego dałam pod opiekę mojej mamie. Myślałam, że moja mama jako babcia, pomimo wszystko, że była w stosunku do mnie inna, była w sumie niedobra, myślałam, że po prostu darzy miłością, opieką

    - mówiła matka.

    Obrońcy babci i matki odmówili komentarza w sprawie.

    https://radiopoznan.fm/n/jWQ8pg