W urzędzie był mobbing
Przed godz. 9 Peugeot 206 wypadł na torowisko, auto uderzyło w słup trakcyjny. To uderzenie było na tyle silne, że silnik wypadł z auta i zatrzymał się kilkanaście metrów dalej. Strażacy mieli bardzo duży problem z uwolnieniem poszkodowanych z zgniecionej karoserii. Świadkowie opowiadali, że samochód jechał z bardzo dużą prędkością i podczas wyprzedzania kierowca stracił nad nim panowanie. Później Peugeot wpadł na torowisko tramwajowe i dosłownie owinął się wokół słupa trakcyjnego.
Policjanci nie mają wątpliwości, że przyczyną wypadku była brawura bardzo młodego kierowcy. - Skutki zdarzenia świadczą o ogromnej prędkości. Silnik "wyprzedził" samochód o kilkanaście metrów - mówi Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. Całkowicie zniszczony został słup trakcji elektrycznej, dlatego tramwaje jeździły objazdami do godz. 16 w piątek. Tramwaje były kierowane głównie na ulicę Królowej Jadwigi.