NA ANTENIE: Rozmowa dnia
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Tramwaje i autobusy rzadziej?

Publikacja: 25.07.2013 g.15:00  Aktualizacja: 26.07.2013 g.18:47
Poznań
Po wakacjach tramwaje i autobusy w Poznaniu mogą kursować rzadziej niż przed rokiem. To plany Zarząd Transportu Miejskiego - dowiedział się nieoficjalnie reporter Radia Merkury. Miasto szuka w ten sposób oszczędności.
Tramwaje na ul. Roosevelta - Magda Konieczna
/ Fot. Magda Konieczna

Spis treści:

    Na razie żadne decyzje nie zapadły. Jesienny rozkład jazdy wejdzie w życie drugiego września. Według naszych informacji w godzinach szczytu tramwaje miałyby kursować co 12 minut, a nie jak do tej pory co 10 minut.  Poza tymi godzinami komunikacja miejska jeździłaby jeszcze rzadziej. W urzędzie miasta usłyszeliśmy jednak, że pod uwagę brane są także inne rozwiązania. Urzędnicy wciąż nad tym pracują. 

    Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Bartosz Trzebiatowski - mówi, że ZTM przygląda się frekwencji w tramwajach i autobusach i dopiero po tych badaniach podejmie decyzję. Według naszych informacji urzędnicy chcą ciąć rozkład jazdy, bo szukają oszczędności. Pod koniec roku w kasie ZTM-u może zabraknąć pieniędzy. Tym bardziej, że wiele linii kursuje objazdami, trasy są dłuższe, czyli na paliwo lub prąd trzeba wydać więcej.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    jerzy7731 26.07.2013 godz. 14:01
    Taki stan rzeczy wywołany jest ubóstwem ludności. Poprostu nie stać jej na korzystanie z komunikacji miejskiej!? Zatem komunikacja miejska kórczy się i generuje kryzs, zwalnia ludzi co z kolei głebiej nakręca ubustwo ludności ( i tak w kólko macieju )!?

    RECEPTA:
    Dostarczyć ludności dostateczną liczbę środków finansowych na korzystanie z komunikacji miejskiej, etc.

    Należy tego dokonać poprzez wdrożenie mojego programu politycznego ( patrz przeglądarka: hasło: jerzy7731 lub strony niniejszego portalu!?
    "czapy" 26.07.2013 godz. 11:58
    Proszę zwrócić uwagę na absurd tej sytuacji .
    Podwyższa się ceny biletów komunikacji miejskiej , następnie ogranicza się kursowanie , za chwilę będą likwidowane linie . Dziwne że NIKT w magistracie nie porusza sprawy ZLIKWIDOWANIA tej czapy Z.T.M. ?!
    No cóż widać że magistrackie "spece" zapatrzyli się w P.K.P. która nie tylko zlikwidowano 60% połączeń ale wręcz ZDEWASTOWANO w wielu miejscach cała infastrukturę ! Ciekawe ile czasu zajmie magistrackim , doporowadzenia , komunikacji miejskiej do tego stanu jaki panuje na koleii ?
    Michał 25.07.2013 godz. 16:17
    Witam

    Mam pytanie czy liczone są elektroniczne bilety? Ja przesiadłem się na mobilet w zeszłym roku i wreszcie przestałem szukać biletomatów - których i tak mało jest...

    Poza tym - obecna sieć połączeń jest fatalna - przyczyna leży pewno mocno w remontach, i rower nadaje się dużo bardziej do przemieszczania się w mieście.

    Poza tym - jak w wakacje, upalne dni przyglądać się frekwencji... to jakby mierzyć ruch samochodowy w nocy ;-)

    Może jak wszystko wróci do normy...
    ormowiec 25.07.2013 godz. 16:17
    tramwaje i autobusy będą jeździć rzadziej, do tego od nowego roku "PEKA-SREKA" i znowu urzędasy będą się drapać po głowach " a czymu przewozu MPK spadły" Do opisania zarządzania transportem publicznym w Poznaniu najlepiej pasują mi słowa piosenki Młynarskiego: "Słów kilka w sprawie grupy facetów chcę tu wyglosić
    lecz zacząć muszę nie od konkretów, lecz od przeprosin.

    Skruszon szalenie o przebaczenie pokornie proszę,
    że troszkę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,

    lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę,
    to wybaczycie mi - Panie, Panowie, raz jeden jeszcze.

    Otóż: faceci wokół się snują co są już tacy,
    że czego dotkną, zaraz popsują. W domu czy w pracy

    gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
    Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,

    bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
    "Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?"

    Czasem facetów, żeby mieć spokój, ktoś tam przerzuci
    do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia...

    Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
    już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.

    A oni myślą w ciszy domowej lub w mózgów treście:
    "Co by tu jeszcze tego... Panowie? Co by tu jeszcze?"

    Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie - sprawnie i krótko,
    czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko.

    Bo mając tyle twórczych pomysłów, tyle zdolności,
    boją się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności.

    A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem:
    "Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!"

    Pozwólcie proszę, że do konkretów przejdę na koniec.
    Okażmy serce dla tych facetów, zewrzyjmy dłonie, weźmy się w kupę,
    bo w tym jest sedno, drodzy rodacy by się faceci czuli potrzebni
    w domu i w pracy.

    Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce,
    że tyle jeszcze jest do spieprzenia, a będzie więcej.
    "