Poznaniacy dotarli juz do La Paz w Boliwii, tam zatrzymali się u zaprzyjaźnionych, pochodzących z Polski Zmartwychwstańców. Najbliższe cztery tygodnie spędzą w Parku Narodowym Madidi (w górnej części Amazonki). Jak mówi jeden z uczestników wyjazdu Paweł Leszek Klepka, po drodze nie brakowało trudności i niespodzianek.
Na granicy argentyńsko-boliwijskiej jeden z naszych kolegów został zatrzymany, bo się okazało, że taki sam człowiek jak członek naszej wyprawy - drugie imię i nazwisko - jest poszukiwany przez Interpol. Ciekawe, że ta osoba przeszła przez wszystkie przejścia graniczne, i w Polsce, i w Argentynie i nagle w Boliwii okazało się, że taka osoba jest poszukiwana.
- mówi Klepka.
Krzysztof Pilarski po licznych telefonach do Interpolu mógł pojechać dalej. Okazało się, że ma inną datę urodzenia, niż poszukiwany przez służby.
Uczestnicy wyprawy w La Paz walczą z chorobą wysokościową. Stolica Boliwii leży ponad 3000 metrów nad poziomem morza. Do dżungli ruszają w piątek. Mają zamiar m.in sfotografować i nagrać nieznane gatunki zwierząt.
Z Poznania do południowej Ameryki wyruszyło pięć osób. Wyprawie patronuje nasza rozłośnia. Z uczestnikami będziemy łączyć się w kolejnych dniach.