Podstawą wygaszenia mandatów jest naruszenie przepisów ustawy samorządowej. Chodzi o prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy.
Radny Marcin Bukowski ma sklep budowlany, w którym kupowały sołectwa. W związku z tym, że nie mają one osobowości prawnej, faktycznym płatnikiem była gmina. Według radnego, nie jest on w stanie kontrolować, kto kupuje w jego sklepie, a nie było bezpośrednich zleceń z gminy. W przypadku radnego Szymona Witta, który ma agencję reklamową, sprawa jest prostsza, ponieważ realizował jedno gminne zlecenie na druk naklejek. Według obecnej na posiedzeniu radczyni prawnej Eweliny Polkowskiej, orzecznictwo w sprawie art. 24f w ostatnim czasie się zaostrzyło i wynika z niego, że...
Każda sprzedaż, nawet jednorazowa na rzecz gminy, sołectwa, jednostki organizacyjnej albo spółki komunalnej jest prowadzeniem działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego.
- mówiła Polkowska.
Sprawa jest efektem anonimowych doniesień także do wojewody, jako organu nadzorczego, który również może wygasić mandaty. Radnym w takim przypadku będzie przysługiwać odwołanie do sądu.
Jeśli radni stracą mandaty, trzeba będzie zrobić wybory uzupełniające.