W mundurze, ciężkich butach i bez asekuracji. Są wyniki sekcji zwłok harcerza
Samorząd dostał na inwestycję niecałe 12 milionów złotych, ale to 10 procent kosztów inwestycji. Wiceprezydent liczy na zwiększenie tej kwoty.
Starołęka to jest szósty najbardziej uciążliwy i zarazem najbardziej obciążony przejazd kolejowy w Polsce. I z pewnością wymaga większego zainteresowania państwa niż tylko złożenie tego na barki na miasta
- zaznaczył wiceprezydent.
Zapytaliśmy, czy bez zwiększenia dofinansowania państwa jest szansa na likwidację przejazdu i budowę tunelu w tym miejscu?
Byłoby to bardzo duże wyzwanie dla naszego miasta
- stwierdził Mariusz Wiśniewski.
- Czyli musi być zwiększenie? Dopytaliśmy.
Powinno być
- odpowiedział wiceprezydent Poznania.
Mariusz Wiśniewski chciałby, żeby decyzja o zwiększeniu dofinansowania zapadła jesienią.
Myślę, że to jest też realne. To jest okres, kiedy kształtuje się budżet państwa na kolejny rok
- mówił gość Radia Poznań. Zastępca prezydenta chciałby, aby połowę kosztów pokryło państwa, a drugą połowę budżet miasta.
Według tych założeń, inwestycja musiałaby być skończona do 2030 roku.