NA ANTENIE: REIN ME IN/SAM FENDER, OLIVIA DEAN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Urzędnicy pracują kiepsko

Publikacja: 27.01.2012 g.13:55  Aktualizacja: 27.01.2012 g.13:57
Poznań
Praca urzędników z prawie 590 polskich gmin i powiatów pod lupą kontrolerów. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wynika, że urzędnicy wydają wiele wadliwych, sprzecznych z prawem decyzji. Na "czarnej liście" znalazło się m.in. wielkopolskie Koło.
Urząd Miasta Poznania - wnętrze - Anna Sochacka
/ Fot. Anna Sochacka

Spis treści:

    Autorzy takich wpadek  będą mogli skorzystać z darmowych szkoleń w w ramach projektu "Dobre prawo, sprawne rządzenie".

    Samorządowcy z Koła potwierdzają, że zdarzało się radnym i urzędnikom podejmować decyzje czy uchwały, które potem kwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa lub Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Zastrzegają jednak, że często wynikało to z nieprecyzyjnego prawa. Mówią, że chętnie skorzystają ze szkoleń, ale wskazuja też na konieczność przeszkolenia posłów - prawodawców. Szkolenia  mają objąć około 7 tysięcy urzędników i kosztować 12 milionów złotych. Większość tych pieniędzy wyłoży Unia Europejska.   

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    Ana 28.01.2012 godz. 18:29
    Tak naprawdę prawo jest wystarczające. Przestańmy je poprawiać! Problem mają urzędnicy i decydenci z jego czytaniem (chęcią przeczytania) a następnie rozumieniem i co najważniejsze brakiem podstawowej wiedzy ogólnej, która tworzy perspektywę i widzenie świata. Trzeba myśleć! Ostatnio taką ignorancją wykazali się parlamentarzyści w sprawie ACTA. Ludzie, którzy decydują o życiu innych nie czytali tego na co głosowali. Jest to przerażające. Jeszcze nie mają wstydu i mówią o tym głośno. Zawsze ryba psuje się od głowy lub jak kto woli "jaki pan taki kram" i to jest tego dowód. Inną sprawą dotyczącą zwykłych ludzi pracujących w urzędach jest despotyzm, brak wiedzy w zakresie swoich obowiązków ich przełożonych. Zmuszają słownie lub psychicznie do podejmowania decyzji błędnych o czym wiadomo od początku. Tyle tylko, że wiedzą to podwładni a przełożeni nie chcą słuchać i szantażują w różny sposób. Wtedy najczęściej wydają polecenia telefonicznie. Prośba o wydanie polecenia na piśmie grozi zwolnieniem z pracy.