Czy system śmieciowy, wynikający z nowej ustawy, która obowiązuje od prawie roku, rozwiązuje skutecznie problem ze śmieciami wielkogabarytowymi? Które z nich sprawiają nam najwięcej problemów? Jaka jest rada na nietypowe śmieci? O to zapytamyliśmy naszego gościa - był nim Krzysztof Krauze, dyrektor Zakładu Zagospodarowywania Odpadów w Poznaniu.
Od lipca 2013 r. działa nowy system zagospodarowywania odpadów. W znakomitej większości płacimy za wywóz śmieci więcej, większe są też wymagania - surowa segregacja, od której zależy cena. Wielu z nas lekceważy obowiązek segregacji śmieci. Często wrzucamy zielone butelki do pojemników na szkło białe i na odwrót. Tylko nieliczni stosują precyzyjną segregację oddzielając od siebie pięć czy siedem rodzajów śmieci. Nie radzimy sobie także z tzw. odpadami problemowymi, czyli śmieciami dużych rozmiarów i szkodliwymi dla środowiska.
Pomyślmy, co robimy, gdy trzeba wyrzucić stary tapczan, lodówkę lub monitor komputerowy? A co robimy z pozostałościami po remoncie np. brudnymi pędzlami, resztką farb, lakierów, rozpuszczalników, gruzem albo kawałkami płytek? Nie wszystko da się zostawić w sklepie, bo też nie zawsze jest wymiana stare na nowe. Czy nie jest tak, że wyrzucamy to wszystko "po cichu" do kontenerów na śmieci zmieszane? Dlaczego leśnicy mają tyle samo sprzątania co rok temu?
W Poznaniu
są trzy gratowiska, czynne od poniedziałku do soboty - przy ul. Meteorytowej,
Wrzesińskiej i 28 Czerwca 1956. Są one przeznaczone dla mieszkańców aglomeracji i można tam zostawić dowolny odpad wielkogabarytowy, tzw. elektrośmieci, gruz, resztki po remoncie. W ostatnich dniach na gratowiskach był spory
ruch, ludzie chętnie przywozili np. skoszoną trawę czy gałęzie. Po mieście jeździ też gratowóz - ale nie wszystko zabiera - dlaczego?
Dlaczego w lasach wciąż nie ubywa śmieci? Najmniej podrzucanych odpadów jest ich w Wielkopolskim Parku Narodowym, ale także tam się pojawiają. Najbardziej zaśmiecone są lasy w pobliżu ogródków działkowych i
osiedli mieszkaniowych. Nowa ustawa,
która działa od lipca najmniej nie uporządkowała sprawy śmieci
problemowych.
Są jednak gminy zadowolone z obecnego systemu i możliwości kontroli przepływu odpadów - Małgorzata Kurczewska z Urzędu Miasta w Szamotułach twierdzi, że śmieci w lasach jest mniej niż dawniej. Czy system odbioru śmieci problemowych jest idealny - czy wymaga jeszcze dopracowania by stał się jak najbardziej wygodny dla mieszkańców i zachęcał do segregowania i wyrzucania w odpowiednich miejscach? Nie wszędzie jednak system działa tak dobrze. Do braków w tej kwestii przyznaje się np. Mosina - potwierdza to Bogdan Lewicki z Urzędu Miasta Mosina.
Czy miejsca, gdzie można
wyrzucać codzienne śmieci problemowe, czyli np. baterie, lampy, żarówki,
świetlówki, nawet zegarki - są zbyt słabo dostępne. Jaka jest kara za
wyrzucenie śmieci do lasu czy parku? Jak blisko powinny być punkty
selektywnej zbiórki, żeby mieszkańcom się opłacało i chciało dotrzeć - wiadomo,
że nie zawsze chce się jechać przez całe miasto albo kilkadziesiąt kilometrów od
swojej miejscowości, żeby wywieźć stary tapczan i dwa fotele albo stare pędzle i
resztki farb. Wtedy takie odpady trafiają do lasu, do przydrożnego rowu lub są podrzucane do zbiorczych kontenerów na osiedlach mieszkaniowych.