NA ANTENIE: MAM CUDOWNYCH RODZICOW/URSZULA SIPINSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ustawa śmieciowa nie działa?

Publikacja: 05.05.2014 g.12:20  Aktualizacja: 05.05.2014 g.16:12
Poznań
Co się dzieje ze starymi tapczanami, telewizorami, lodówkami, rowerami, oponami, puszkami po farbie, lakierach i pędzlach do malowania, czyli tzw. odpadach problemowych i wielkogabarytowych? Co Państwo z tym robią? Pół biedy jeśli takie śmieci trafiają do przydomowego śmietnik. Tego typu odpadów nie powinniśmy wyrzucać do zwykłych pojemników na śmieci, ale lepsze to niż wywiezienie ich do lasu...
smieci nad rzeka meble - Straż Miejska Miasta Poznania
/ Fot. (Straż Miejska Miasta Poznania)

Spis treści:

    Czy system śmieciowy, wynikający z nowej ustawy, która obowiązuje od prawie roku, rozwiązuje skutecznie problem ze śmieciami wielkogabarytowymi? Które z nich  sprawiają nam najwięcej problemów? Jaka jest rada na nietypowe śmieci? O to zapytamyliśmy naszego gościa - był nim Krzysztof Krauze, dyrektor Zakładu Zagospodarowywania Odpadów w Poznaniu.

    Od lipca 2013 r. działa nowy system zagospodarowywania odpadów. W znakomitej większości płacimy za wywóz śmieci więcej, większe są też wymagania - surowa segregacja, od której zależy cena. Wielu z nas lekceważy obowiązek segregacji śmieci. Często wrzucamy zielone butelki do pojemników na szkło białe i na odwrót. Tylko nieliczni stosują precyzyjną segregację oddzielając od siebie pięć czy siedem rodzajów śmieci. Nie radzimy sobie także z tzw. odpadami problemowymi, czyli śmieciami dużych rozmiarów i szkodliwymi dla środowiska.

    Pomyślmy, co robimy, gdy trzeba wyrzucić stary tapczan, lodówkę lub monitor komputerowy? A co robimy z pozostałościami po remoncie np. brudnymi pędzlami, resztką farb, lakierów, rozpuszczalników, gruzem albo kawałkami płytek? Nie wszystko da się zostawić w sklepie, bo też nie zawsze jest wymiana stare na nowe. Czy nie jest tak, że wyrzucamy to wszystko "po cichu" do kontenerów na śmieci zmieszane? Dlaczego leśnicy mają tyle samo sprzątania co rok temu?

    W Poznaniu są trzy gratowiska, czynne od poniedziałku do soboty - przy ul. Meteorytowej, Wrzesińskiej i 28 Czerwca 1956. Są one przeznaczone dla mieszkańców aglomeracji i można tam zostawić dowolny odpad wielkogabarytowy, tzw. elektrośmieci, gruz, resztki po remoncie. W ostatnich dniach na gratowiskach był spory ruch, ludzie chętnie przywozili np. skoszoną trawę czy gałęzie. Po mieście jeździ też gratowóz - ale nie wszystko zabiera - dlaczego?

    Dlaczego w lasach wciąż nie ubywa śmieci? Najmniej podrzucanych odpadów jest ich w Wielkopolskim Parku Narodowym, ale także tam się pojawiają. Najbardziej zaśmiecone są lasy w pobliżu ogródków działkowych i osiedli mieszkaniowych. Nowa ustawa, która działa od lipca najmniej nie uporządkowała sprawy śmieci problemowych.

    Są jednak gminy zadowolone z obecnego systemu i możliwości kontroli przepływu odpadów - Małgorzata Kurczewska z Urzędu Miasta w Szamotułach twierdzi, że śmieci w lasach jest mniej niż dawniej. Czy system odbioru śmieci problemowych jest idealny - czy wymaga jeszcze dopracowania by stał się jak najbardziej wygodny dla mieszkańców i zachęcał do segregowania i wyrzucania w odpowiednich miejscach?  Nie wszędzie jednak system działa tak dobrze. Do braków w tej kwestii przyznaje się np. Mosina - potwierdza to Bogdan Lewicki z Urzędu Miasta Mosina.

    Czy miejsca, gdzie można wyrzucać codzienne śmieci problemowe, czyli np. baterie, lampy, żarówki, świetlówki, nawet zegarki - są zbyt słabo dostępne. Jaka jest kara za wyrzucenie śmieci do lasu czy parku? Jak blisko powinny być punkty selektywnej zbiórki, żeby mieszkańcom się opłacało i chciało dotrzeć - wiadomo, że nie zawsze chce się jechać przez całe miasto albo kilkadziesiąt kilometrów od swojej miejscowości, żeby wywieźć stary tapczan i dwa fotele albo stare pędzle i resztki farb. Wtedy takie odpady trafiają do lasu, do przydrożnego rowu lub są podrzucane do zbiorczych kontenerów na osiedlach mieszkaniowych.


    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 8
    ela 16.06.2014 godz. 17:22
    No i co z tego, że utyskujeci tu na forum?.
    Przecież nikt nie zna odpowiedzi na nękające nas pytania. Nawet dzwoniąc do Urzędu Dzielnicowego nikt na moje pytania nie potrafi odpowiedzieć!. To jakaś przebrzydła fikcja!!!. Powinien być stworzony serwis od A do Z, jeszcze przed ustawą, gdzie każdy po wpisaniu nazwy śmiecia, czy odpadu dostaje odpowiedź gdzie je wyrzucić!. Proste???!. Ale służby śmieciowe jak drogowe, zawsze są mocno spóźnione!!! :-(
    sceptyk 05.05.2014 godz. 15:21
    Po co ja mam segregować odpady, skoro przyjeżdża cieżarówka-śmieciarka i wszystko zsypuje do jednego kontenera? Przecież to odbiera chęci do czegokolwiek.
    Iwona 05.05.2014 godz. 13:19
    nie wyobrażam sobie trzymania w domu każdej rzeczy, którą tak naprawdę trzeba utylizować, bo łatwo sobie wyobrazić jak to wygląda; moje mieszkanie nie jest do tego przystosowane. staram się, ale wygląda to jak małe składowisko, trudno z każda pojedynczą rzeczą jechać na gratowisko. starszym osobom trudno jest to wszystko ogarnąć, jak ma taka osoba pozbyć się np. telewizora kiedy nie ma nikogo do pomocy żeby wynieść i wywieźć, gratowozy nie są rozwiązaniem,jak donieśc do tego samochodu ? to samo z meblami, muszą płacić za to ,że ktoś im to wywiezie, mimo ponoszonych opłat za segregowanie;żeby móc poczytać inform. w internecie trzeba mieć komputer.. nie każdy go ma.to juz łatwiej byłowtedy gdy można było wystawić te rzeczy na podwórko
    Kingpin 05.05.2014 godz. 13:07
    @ Karolin. Pojemniki na żarówki są w biedronkach. Wyrzucać można i to bez żadnych opłat.
    JureK 05.05.2014 godz. 13:04
    Aby zakończyć problem wyrzucania śmieci do lasu trzeba się wysilić. Niestety pierwszy krok należy do zarządzających gminami. One pobierają opłaty i mają z tego tytułu określone obowiązki. Najwięcej śmieci przynosimy z marketów. Zatem logicznym jest, że tam winno bez problemu być możliwe ich zwrot. Czy to jest problem, aby wydając zgodę na powstanie centrum handlowego zobowiązać je do zorganizowania takich punktów? Tymczasem wciąż chcąc oddać butelkę po piwie, w wielu sklepach trzeba mieć paragon z tegoż sklepu. Dla mnie to paranoja.
    Upierdliwa 05.05.2014 godz. 13:02
    A ja z uporem maniaka pytam: po co tak skomplikowaliśmy ten temat? Chyba po to, by utwotzyć kolejne stanowiska.. Przecież jesteśmy w Unii i wystarczyłoby przenieść na nasz grunt najlepsze doświadczenia innych krajów. W Niemczech w niektórych miejscach w wyznaczony dzień wystawia się niepotrzebne rzeczy na ulicę i każdy może zabrać to, co sie przyda. Pozostałe rzeczy zabierają odpowiednie służby. W Anglii nawet nasza mistrzyni olimpijska pracowała w sortowni, gdzie segregacja wszystkiego: od samochodu po plastiku była automatyzowana. W Hiszpanii (Majorka) w niektórych miiejscowościach nie ma nawet kubłów na śmieci przy domach: w wyznaczone dni wystawia się poszczególne śmieci na próg i rano nie ma nic. A worki plastikowe są z zakupów. A jak komuś uzbiera sie śmieci więcej i nie chce trzymać kilku dni w domu, to wywozi na stację benzynową, gdzie stoją duże kontenery i tam może śmieci wyrzucić sam. Koszty ponoszą wszyscy, bo wszyscy płacą podatki. Czy naprawdę tak trudno powielić dobre, sprawdzone wzory?
    Karolina 05.05.2014 godz. 12:48
    A co z żarówkami? gdzie należy je wyrzucać?
    Dziećmierowianka 05.05.2014 godz. 12:45
    W tym roku o raz pierwszy skorzystam z akcji odbioru "gabarytów" przez gminę Kórnik. Bardzo się cieszę, że w wyznaczonym dniu mogę wystawić przed posesję zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny (RTV, AGD), meble,
    zużyte baterie i akumulatory, odpady niebezpieczne i problemowe pochodzące z gospodarstw
    domowych takie jak : przeterminowane leki i chemikalia, farby i lakiery. To zachęca do porządków w garażu, na strychu czy w piwnicy i jest niesamowicie pomocne. Wreszcie ktoś wpadł na dobry i pożyteczny pomysł :) Brawo dla Kórnika!