Z czym do Sejmu? - Wybory 2011
Brak prądu to największy problem w gminie Blizanów. Utrudnione jest sprzątanie w zniszczonych gospodarstwach i udzielanie pomocy przez urząd gminy. To także poważna przeszkoda dla mieszkańców gospodarstw, które nie ucierpiały, a nie mogą teraz wznowić produkcji.
Część mieszkańców nadal nie ma wody. Zakład Usług Komunalnych rozdaje wodę pitną w butelkach, do wsi wysyłane są też beczkowozy. Urząd gminy zapewnia, że woda poleci z kranów w środę po południu. Wiadomo, że 700 budynków jest uszkodzonych, większość zabezpieczono foliami. Gmina wydała 500 takich plandek. Nawałnica połamała w gminie ponad 1000 drzew. Strażacy posprzątali już leżące konary.
Po nawałnicy strażacy interweniowali kilkaset razy. Wichura łamała drzewa, zrywała dachy i linie energetyczne. Wiele gospodarstw zostało pozbawionych prądu. Poszkodowanym potrzebne są materiały budowlane, aby zabezpieczyć zerwane dachy. Materiały można składować przed budynkiem starostwa w Kaliszu. Później trafią do najbardziej poszkodowanych mieszkańców.
Największe straty nawałnica spowodowała w gminie Blizanów. W nocy po nawałnicy otwarto hurtownię budowlaną, by mieszkańcy mogli kupić folię na przykrycie dachów. Wójt gminy zwołał sztab kryzysowy. Według sekretarza gminy Sławomira Czepskiego nie ma gospodarstwa, które w ogóle nie ucierpiało. Z powodu braku prądu nie działają hydrofornie. Jak dodaje sekretarz gminy, podjęto decyzję o zawieszeniu zajęć szkolnych w kilku szkołach. Lekcji nie będzie do czwartku. Gmina rozpoczęła wydawanie plandek do przykrycia dachów. Uruchomiono także punkt zgłaszania szkód.
W Nowych Skalmierzycach zerwana linia energetyczna spadła wprost na jadący samochód. W Cieszykowie pod Kaliszem na auto spadło drzewo. Przy Cmentarzu Komunalnym w Kaliszu wiatr przewrócił przyczepę samochodu ciężarowego. Spadające konary zniszczyły kilka samochodów. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Nawałnica powaliła też drzewa we zabytkowym parku miejskim w Kaliszu.
We wtorek około godz. 19.30 przywrócono ruch pociągów na trasie z Kępna do Tarnowskich Gór w miejscowości Świba. Przejazd był zablokowany od wczoraj, po przejściu nawałnicy. Na przewody trakcyjne spadł dach pobliskiego budynku. Naprawa trwała kilka godzin. Przez ten czas pociągi nie jeździły, a pasażerowie byli dowożeni komunikacją zastępczą.