Wątpliwości co do zgodności z prawem przyjętego rozwiązania zgłosiły nowe władze Kościana. Latem burmistrz zapytał pisemnie urząd marszałkowski, czy można pobierać opłaty za parkowanie na terenach wyremontowanych za unijną dotację. Z odpowiedzi wynika, że jest to niezgodne z założeniami projektu, na które miasto otrzymało dotację.
"Wolimy dmuchać na zimne, by nie zwracać unijnej dotacji" - tłumaczy Radiu Poznań wybrany w ubiegłym roku burmistrz Kościana Sławomir Kaczmarek.
Gdy ja objąłem, to ten temat gdzieś tam powrócił. Wyszedł nam w dokumentach. Dlatego podjęliśmy, jak najszybciej działania, by tę sprawą uregulować. Aby miast w konsekwencji działań poprzednich nie poniosło jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej. Dlatego ta nasza uchwała. Ale uważamy, że dotacja unijna na rewitalizację rynku, a uchwała kościańskiej rady, która umożliwiała pobieranie opłat za parkowanie na rynku, to są dwie różne sprawy
- wyjaśnia burmistrz Kaczmarek.
Samorząd Kościana zastanawia się, co zrobić, by parkingi na rynku się nie korkowały. Rozważa pomysł, by kierowcy parkując na rynku byli zobowiązani do pobrania biletu z parkometru upoważniającego do godzinnego, bezpłatnego postoju. W ciągu doby każdy kierowca mógłby pobrać dwa takie bilety na samochód, którego numer rejestracyjny wprowadzi do automatu.