Małżeńska kłótnia bocianów z happy endem!
Organizatorzy przygotowali pakiety dla 400 osób, a nagrodą za posprzątanie były sadzonki z Ogrodu Botanicznego.
- Myślę, że sama Warta jest bardzo brudna. Natomiast tu na brzegu nie zauważyłam jakiś takich strasznych śmieci, ale po to są też łodzie. - Worki są, rękawiczki są, siły, uśmiech, śniadanie zjedzone. - My jesteśmy ze Szkoły Podstawowej nr 5 i to jest pierwszak, więc to jest nasza pierwsza akcja. Można zrobić chociaż jeden taki krok, żeby po prostu pomóc i pozbierać dwa czy trzy worki
- mówili uczestnicy akcji.
Świadomość ekologiczna w ludziach jest i to duża, natomiast nie wprowadzamy tej świadomości w czyn, czyli od świadomości do działania jest jeszcze tak długa droga, jak Warta płynie. Jeszcze się nie zaczął sezon wędkarski, więc na tych główkach wędkarskich nie jest jeszcze tak źle, ale kilka składowisk śmieci już znaleźliśmy. Kontrolujemy tę rzekę od czasu zatrucia
- mówi Sebastian Staśkiewicz z Fundacji Ratuj Ryby.
Podczas poprzednich takich akcji zbierano tony śmieci - głównie z wody. Uczestnicy akcji wyciągali z Warty: kanapy, martwe dziki, opony, części samochodowe, a nawet broń. Poznaniacy sprzątali dziś odcinek Warty od Czerwonaka do Lubonia. Tam działały kolejne grupy wolontariuszy. Przez 9 lat uczestnicy akcji zabrali z samej Warty ponad 500 ton śmieci.