- Gmina uruchomiła miejsca, gdzie mieszkańcy mogą wziąć ciepły prysznic. A sąsiedzi pożyczają termowentylatory - mówi wójt gminy Adam Harlak.
Jeżeli chodzi o farelki, to przynoszą je nawet pracownicy gminy. Sam też przyniosłem, wożę w samochodzie, gdyby ktoś potrzebował
- zapewnia wójt.
Spółdzielnia zapowiedziała szybkie podjęcie prac naprawczych. Postawienie nowego komina może jednak potrwać kilka tygodni. Gmina zaproponowała mieszkańcom lokale w ośrodku Biały Daniel, ale jak dotąd nikt nie skorzystał z pomocy. Część rodzin wyjechała do krewnych.
CZYTAJ: Wichura w Sośniach: Zawalony komin pozbawił 60 mieszkań ciepła, mieszkańcy czekają na naprawy