Wielki handel przy cmentarzach
Wniosek za odwołaniem starosty złożyli radni PiS. Chcieli go odwołać, bo jak mówili nie podoba im się styl rządzenia i ostatnie decyzje m.in o sprzedaży budynków powiatowych, w których znajdują się przychodnie lekarskie. Jednym z argumentów była też reorganizacja szkół w Trzemesznie, przeciwko której opowiadali się też mieszkańcy.
Jednak opozycja nie miała wątpliwości, że głosowanie przegra, bo radnych z koalicji rządzącej czyli PO i SLD jest więcej. "Traktujemy to raczej jako akt naszej moralnej niezgody na to co się dzieje w powiecie, na tą butę i arogancję" - mówił Krzysztof Ostrowski radny ze Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska.
Po głosowaniu starosta Dariusz Pilak powiedział, że działanie opozycji traktuje jako celowe skłócanie radnych po to, aby osłabić koalicję rządzącą przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi."Radni przez głosowanie zdecydowanie się opowiedzieli, że już takiego zachowania się opozycji nie akceptują".
Żeby odwołać starostę potrzeba było 17 głosów tymczasem za odwołaniem zagłosowało zaledwie 6 radnych.