Leszno wraca do "Pudełka Życia". Pomoże w nagłych wypadkach
Wakacje to zawsze trudny czas dla stacji krwiodawstwa - mówi prezes Honorowych Dawców Krwi w Luboniu Zbyszko Wojciechowski.
- Przede wszystkim dawcy są na urlopach. To też skutkuje brakiem krwi, a jednak szpitale i osoby potrzebujące nie są na wakacjach. Po prostu są chore i potrzebują takiej pomocy. Najbardziej satysfakcjonujące jest to, że przychodzą ludzie zupełnie spontanicznie. Przyjeżdżają z innych miejscowości, z ościennych gmin
- dodaje prezes klubu dawców.
- Dostałem wiadomość, że moja krew jest potrzebna i przyszedłem.
- Dawno nie oddawałem krwi. Sprawdziłem na stronie, czy są jakiej akcje i tutaj przyjechałem po prostu
- mówili krwiodawcy.
To była już 134. zbiórka krwi w Luboniu. Zawsze jedna taka akcja odbywa się w wakacje. W czwartek przedświąteczna zbiórka krwi odbędzie się w poznańskim Urzędzie Miasta.