Filip pracuje w centrum a mieszka na Zatorzu. Dla niego nieczynna platforma to poważny problem. Kiedy nie działa, musi objeżdżać na wózku całe miasto. Widny są co rusz naprawiane. - Działają dzień, dwa i znowu są niszczone przez wandali - tłumaczy Bartosz Jędrzejczak, pełnomocnik prezydenta Konina ds. niepełnosprawnych.
Koszty napraw to około 80 tys. rocznie. Windy zostaną wymienione na bardziej solidne, gdy PKP wyremontuje tunel. Z informacji magistratu wynika, że prace rozpoczną się w przyszłym roku.