NA ANTENIE: Leżak
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Grillowanie - taka jest kultura studencka?

Publikacja: 13.05.2014 g.12:20  Aktualizacja: 13.05.2014 g.13:02
Poznań
Wracamy do Wielkiego Grillowania, czwartkowej imprezy zorganizowanej przez studentów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na kampusie na Morasku. Bilans imprezy to co najmniej cztery osoby ranne, jedna ofiara śmiertelna, zdewastowane autobusy i tramwaje.
grillowanie_studenckie
/ Fot.

Spis treści:

    Wielu z Państwa słyszało już, co się działo. Przypomnijmy, że w piątek rano znaleziono - na torowisku kolejowym, przez które tej nocy wielu przebiegało w niedozwolonym miejscu - ciało 23-letniego studenta. Drugi dzień grillowania, zaplanowany wcześniej na piątek, został odwołany.

    Anna Nowaczyk ze straży miejskiej jest przekonana, że to między innymi alkohol spożywany na imprezie przyczynił się do tragedii, spowodował, że impreza wymknęła się spod kontroli. Jakie są opinie innych uczelni na temat grillowania UAM?  Wiemy, że przed zbliżającą się imprezą studentów Politechniki Poznańskiej wprowadzono obostrzenia, choć zawsze zapewniano obecność straży studenckiej (te osoby nie mogą np. pić alkoholu). Polibuda Open Air odbędzie się na terenie zamkniętym, wstęp mają tylko studenci Politechniki po okazaniu legitymacji, a absolwenci wchodzą na specjalne zaproszenia - to informacje oficjalne ze trony internetowej Politechniki Poznańskiej.

    Krzysztof Paisert to rzecznik Prasowy Samorządu Studentów UAM, organizatora Wielkiego Grillowania, a także rzecznik tegorocznych Juwenaliów. Czy jego zdaniem, wobec tego, co się działa w czwartek - "Wielkie Grillowanie" zostało dobrze zorganizowane i czy za rok znów się odbędzie?

    Wiadomo już, że Rada Osiedla Piątkowo nie chce już dopuścić do Wielkiego grillowania na Morasku. Paweł Adamów, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Piątkowo, mówi nawet o możliwym proteście przeciwko tej imprezie w przyszłym roku. Jak mówi etyk i kulturoznawca profesor Przemysław Rotengruber - studenci powinni brać odpowiedzialność w swoje ręce i organizować dla siebie imprezy, ale ta władza nie powinna być im dana bezwarunkowo.

    Na temat tragicznego grillowania, imprezy zorganizowanej przez studentów UAM - ciągle nie wypowiada się rektorat Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza - władze UAM nabrały wody w usta i nikt na ten temat nie chce mówić, dziennikarze są odsyłani do studentów-organizatorów. Przedstawiciele innych uczelni - mówią, może ich imprezy są mniejsze? Już w środę swoją imprezę organizuje Uniwersytet Przyrodniczy. Jak organizowane są Agronalia? Wstęp na teren imprezy mają osoby powyżej 18 roku życia. Jest tylko jedno wejście na Agronalia, gdzie ochrona będzie sprawdzać, czy nikt nie wnosi na teren imprezy niebezpiecznych przedmiotów i własnego alkoholu.       

    W piątek, po grillowaniu, nasza reporterka rozmawiała ze studentami, którzy przyszli na zajęcia na terenie Campusu Uniwersyteckiego - jak się okazuje ta impreza ich nie przyciąga, woleli więc z zaproszenia nie skorzystać. Sami studenci źle oceniają organizację grillowania i proponują wprowadzenie wstępu na imprezę tylko dla studentów.

    Co zrobić, żeby impreza masowa, w zasadzie piknik, nie wymknęła się spod kontroli? O czym powinni pamiętać organizatorzy studenckich imprez masowych?

    Co o wydarzeniach po Wielkim Grillowaniu sądzą Nasi Słuchacze? 

    na zdj. Wielkie Grillowanie 2013

     

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 14
    cz'ytacz 23.05.2014 godz. 17:09
    Zły przykład dla małych dzieci daje ta "REKLAMA" o haśle "JEZDZIMY Z KLASA"
    Gdyż tam jest Znak STOP ,przed którym samochody się niezatrzymują ... .
    A Przepis mówi iż należy się BEZWZGLęDNIE ZATRZYMAć ...
    cz'ytacz 14.05.2014 godz. 09:27
    Jak co do czego ,to wszyscy są winni ...
    Tak jakby WYKŁADY nieobywały się bez puszczania papierowych samolotów,rzucaniem
    długopisów czy polewaniem się ,lub strzelaniem z wodnych karabinów półautomatycznych ... .
    Na domiar MEN w swoim kolejnym cudownym pomyśle przewidywał BRAK KOŃCOWEJ OCENY
    Z ZACHOWANIA by NIEWAŻYŁA NA PRZYSZŁE LOSY DOBRYCH,ZDOLNYCH,SPRAWNYCH ABSOLWENTÓW ...
    JA bym poszedł jeszcze dalej ... ,by z porodówki odrazu do szkółki ...
    (A nikt by się nieskapnął kogo to i czyje ...)

    Archaniol 14.05.2014 godz. 07:37
    Cóż , nie pierwszy raz widzimy iż nijak sie ma kultura z wykształceniem przyszli inteligenci świat nauki a po powąchaniu butelki zachowują sie jak zwykłe żule. Wielokroć widziałem studencików po imprezach przypominali tych którzy jeszcze z drzewa nie zeszli i potem w polsce mamy to co mamy...szkoda słow.
    Su-27 13.05.2014 godz. 16:09
    Nie umiemy się bawić i tyle! Na nic wszelkie tłumaczenia, ścigania organizatorów za brak karetek i brak umowy z izbą wytrzeźwień. Głupki przyszły na ochlaj i wszystko. Banda kretynów. Do tego ktoś zginął.
    A Jego Magnificencja Rektor ani mru - mru.. Nie wiedział jak może wyglądać studencka balanga? A może doskonale wie co się dzieje w "jego" akademikach, tylko po prostu ma olew!
    Adrian Karton 13.05.2014 godz. 15:39
    To wina mpk wszak nie zapewnili odpowiedniej ilości tramwajów a jak ktoś jest pijany to co się dziwić że się denerwuje dotykając brzuchem innego studenta
    ?! 13.05.2014 godz. 13:46
    Panie rzECZNIKU!
    Pańskie wypowiedzi związane z wydarzeniami z zeszłego tygodnia są skandaliczne. Najpierw bredził pan o jakichś elementach obcych, teraz o studentach prywatnych uczelni. Zastanawiam się kogo pan jeszcze obwini (urzędy już wszystkie możliwe już pan chyba obwinił?). Mam propozycję: może bojówki, w zależności od sympatii lub raczej potrzeb politycznych do wyboru – lewackie lub faszystowskie. Jednym słowem daję pan radę, pewnie już niedługo będzie pan błyszczał / straszył na medialnych salonach ‘dożynając watahy’ lub ‘tępiąc lewackie robactwo’. Najbardziej żałosne jest to, że miał pan okazję po prostu przeprosić poznaniaków na antenie radiowej, ale w końcu jaki byłby z pana rzecznik, gdyby pan przepraszał. Niech element lub prymitywni studenci z prywatnych uczelni przepraszają. Pan w końcu należy do elity…
    cz'ytacz 13.05.2014 godz. 13:34
    Problem nie polega na rozpuszczonej klasie którą wypuściła nauczycielka
    z okazji dnia wagarowicza ... .
    Problem jest poważniejszy z którym nie poradzą sobie kolejne pokolenia
    rajców ,urzędników i różnych decydentów.
    Wszystko to można zamknąć w starym powiedzeniu "JAK NAWAŻYŁEŚ PIWA ,TO
    JE TERAZ WYPIJ".
    A dotyczy to nie tylko organizowania masowych imprez na terenie MIAST
    i MIASTECZEK ,lecz i ciasnych i bardzociasnych założeń urbanistycznych
    Wiele razy o tym pisałem ... ,zwłaszcza iż do imprez marszowych typu
    1-MAJA, długo,długo nie będzie się wracało .

    A tak poza sednem ..., ZIELONO MI też się zdarza .Tylko wiem że jak się
    potknę to zaraz mam anioła stróża... (,np blondynę w mundurku )

    W przeciwieństwie do wielu którym anioł się nie pojawia ...
    (Napewno za dużo grzeszą i od razu dostają rozgrzeszenie)
    s 13.05.2014 godz. 13:31
    jak ładnie sobie Radio Merkury pisze o imprezie, na której nie miało żadnych przedstawicieli, a wie o niej wszystko ;) najlepszym przykładem mogą być zdjęcia z zeszłorocznego grillowania. No a z drugiej strony pewnie, zakażmy w tym mieście w ogóle imprez masowych, lepiej, żeby studenci chodzili do galerii handlowych, wtedy na coś się przydadzą w tym mieście. Jasne powinni przeprosić, ale z drugiej strony czy kibice Lecha odpowiadają za wypadki samochodowe, które zdarzyły się kilka godzin po meczu, na trasie ich przemarszu/przejazdu? Chyba tylko za to, co sami urwali. Macie rację. Poznań powinien stać się miastem bez imprez w ogóle. Banda hipokrytów.
    Lukas 13.05.2014 godz. 12:52
    Były też ustawki studentów po piwkach o których nikt nie wspomina...
    pieszy 13.05.2014 godz. 12:48
    Teren uczelni nie powinien służyć do takich celów.
    To co się stało niepotrzebnie jest wiązane z imprezą. Studiowanie, dla wielu, to jedna wielka impreza, a studenci to nieodpowiedzialne dzieciaki.
    xyz 13.05.2014 godz. 12:44
    Piszę w imieniu ,elementu', dawno nie pamiętam imprezy nomen omen masowej, która skończyła się takim skandalem. No ale co mieli zrobić organizatorzy, skoro owe nieszczęsne 600 osób się cudownie rozmnożyło i to oczywiście głównie o element spoza braci. To ja jako element powiem tak, z waszymi imprezami nie chcę mieć nic wspólnego, a dzieci będę namawiał na studia na innych, prawdziwych uczelniach. W całej tej sprawie najbardziej żenująca jest postawa nie tylko organizatorów, ale także władz UAM. Niestety to tylko jeden z przejawów głębszego problemu. Z jednej strony totalna pauperyzacja tzw. subkultury studenckiej, z drugiej przerażający serwilizm władz uniwersyteckich wobec rozwydrzonej hałastry. Coraz więcej elektorów, etacików, ukłonów i darmowej kiełbachy, a jak trzeba pogrozić palcem to kadra akademicka chowa głowę w piasek. Można powiedzieć jaki pan taki kram - hańba po prostu!
    Janusz -ek 13.05.2014 godz. 12:41
    jak co roku BIBA na calego, studenci to juz nie ci z tamtych lat. teraz chleja, cpaja i baluja na calego. kto to kiedys pomyslal zeby studenci grilowali i chlali na tereniee Uniwerku. tym rektorom we lbie sie poprzewaraclo. Teraz zwalaja na obcych - ciemnote wciskaja NAM. okoliczni mieszkancy widza pijanych i nacpanych studenciakow na kampusie.
    Michał 13.05.2014 godz. 12:40
    To samo bedzie na Juwenaliach i Polibuda OpenAir... Studenci to juz dawno nie jest elita a wszelkie imprezy plenerowe to pożywka finansowa dla wszystkich organizacji pseudostudenckich-nie jest tajemnicą kto za tym stoi-wieczny student ;-) To samo jest we Wrocławiu. Powiązania finansowe, dostawcy, samorząd, kasa pod stołem! Ludzie! Uczymy się na studiach ale matactwa i korupcji ;-)
    Michał 13.05.2014 godz. 12:36
    To co mówi ten rzecznik to jakaś paranoja! Na Morasku dochodziło do interwencji ale ochrony! To, że on mówi, że nie było interwencji to bzdura! Nie było interwencji policji bo ma tam zakaz wstepu...gdyby mogła tam interweniować to zabrakłoby im sił!