"To było głosowanie bardzo ekonomiczne i wynikające z frustracji" - tak węgierskie wybory w audycji "W środku dnia" na antenie Radia Poznań skomentował politolog Artur Lorek z UAM.
Jeżeli straszy nas się bardzo różnymi zagrożeniami, począwszy od kryzysu migracyjnego, po pełnoskalową inwazję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i zagrożenie tym, że Węgry zostaną włączone w tę wojnę, to - na miły Bóg! - ile można funkcjonować, kiedy to bezpieczeństwo się nie sypie, a z drugiej strony coraz trudniej nam jest związać koniec z końcem
- mówił Lorek.
Zdaniem eksperta frustracja Węgrów i niezadowolenie ekonomiczne przełożyły się na wysoką frekwencję: do urn poszło wielu wyborców dotąd niebiorących udziału w głosowaniach.
Cała rozmowa poniżej: