Poszło o dwa artykuły, w których gazeta napisała między innymi, że wśród osób zatrzymanych przez policję i podejrzewanych o handel narkotykami są członkowie Wiary Lecha. Sąd Apelacyjny uznał, że opublikowane materiały były rzetelne. - Sąd słusznie stwierdził, że nie jest bez znaczenia to, że prezesem stowarzyszenia jest osoba karana za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym oraz to, że prezes na oficjalnym forum internetowym stowarzyszenia pisał, że nie jest ważny wizerunek, ale to, co kto zrobił dla klubu. Dla stowarzyszenia nie ma też znaczenia to, co robi poza stadionem, ale to jakim jest kibicem - mówiła sędzia Małgorzata Gulczyńska.
Dla Stowarzyszenia nie miało więc znaczenia, czy jego członkowie byli wcześniej karani. Dlatego według sądu - opisanie związku członków Stowarzyszenia z gangsterami nie można uznać za naruszenie wizerunku Wiary Lecha, tym bardziej, że w artykułach nie pojawił się zarzut, że samo Stowarzyszenie łamie prawo. Wyrok jest już prawomocny. Nikogo z Wiary Lecha nie było na jego ogłoszeniu.