NA ANTENIE: Motosygnały
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy w środku jest krowa?

Publikacja: 07.11.2012 g.10:30  Aktualizacja: 07.11.2012 g.16:28
Poznań
Na ulicach Poznania pojawiły się pierwsze mlekomaty. To maszyny sprzedające mleko prosto od krowy, codziennie dostarczane przez producenta. Pierwsze dwa urządzenia stanęły na os. Kosmonautów na Winogradach. Rano napełniono je mlekiem.
Pierwszy mlekomat w Poznaniu - Anna Skoczek
/ Fot. Anna Skoczek

Spis treści:

    W Poznaniu są już parkomaty i biletomaty. Teraz przyszedł czas na mlekomaty. Urządzenia pojawią się w kilku punktach miasta. Na zakupy można przyjść z własną butelką, wtedy odpada koszt zakupu pojemnika. Można też wybrać i zapłacić za butelkę szklaną lub plastikową. Wsadzając ją do maszyny warto pamiętać, że mlekomat nie odkręca zakrętek. W maszynie można kupić pół albo litr mleka - za jednym razem.

    Mleko jest zimne, sprzedawane jest zgodnie z wymogami sanitarnymi, ale nie jest pasteryzowane ani w inny sposób konserwowane. Ma około 4 proc. tłuszczu, czyli więcej niż mleko zwykle sprzedawane w sklepach. Litr mleka z mlekomatu kosztuje 3 złote i 50 groszy - jest więc droższe od tego, które kupujemy w sklepie.

    Podobne urządzenia są już od dawna w innych miastach - między innymi Wrocławiu, Cieszynie, Łodzi czy Ostrowie Wielkopolskim. Wszędzie cieszą się ogromną popularnością. Postanowiliśmy sprawdzić dlaczego. I czym różni się mleko z mlekomatu od mleka UHT i pasteryzowanego?

    Brak zainstalowanej wtyczki Flash
    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Rafał 08.11.2012 godz. 14:49
    patrzac na kolejki przy mlkeomacie mysle ze interes sie utrzyma, mam nadzieje ze wkrotce takie mlekomaty powatana w innych miejscach w Poznaniu
    Bea 08.11.2012 godz. 12:44
    Ceny w skupie nie koniecznie są adekwatne do kosztów ponszonych przy produkcji mleka. Mleko w skupie kosztuje 1,20 a za wodę płacimy 1,50 za litr. Wydobycie wody kosztuje więcej niż wyprodukowanie mleka? chyba nie, więc nie doszukujmy się dziury w całym. Skoro rolnikom płaca na granicy opłacalności, to nie ma sie co dziwić, zę szukaja alternatywnych mozliwości sprzedaży swoich produktów, które i to myslę, jest dla wszystkich zrozumiałe muszą wyprodukować wkładając w to mnóstwo pracy, poświęcenia i pieniędzy. To chyba normalne, że za swoją pracę chce się być wynagradzanym w przyzwoity sposób? W przeciwieństwie do przedmówcy mam nadziję, że jednak biznes się utrzyma i bedziemy mogli w dalszym ciągu kupować świeże mleko, a nie to co z niego zostało, co serwują nam w kartonach. Brawo za pomysł, który przysłuży się nie tylko właścielowi, ale i mieszkańcom!!!
    tomek 07.11.2012 godz. 19:34
    Przeciętna cena skupu mleka to około 1,20 zł za l, więc interes dla rolnika byłby świetny - więcej zarabiałby na dystrybucji niż na mleku(!) gdyby dystrybucja nie byłaby tak droga. Przy tej relacji cen w sklepie i mlekomacie może uda się pociągnąć biznes do wiosny, potem jak zrobi się cieplej trzeba będzie biznes zakończyć