NA ANTENIE: Strona B
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wiceszef MSZ: Polska popiera europejskie aspiracje krajów Bałkańskich, ale nie wszyscy w UE są tego zdania

Publikacja: 28.06.2021 g.22:22  Aktualizacja: 29.06.2021 g.10:28 Jacek Butlewski
Poznań
"Zależało nam na tym, żeby w tak ważny dla Poznania dzień wykorzystać odwiedziny ministrów spraw zagranicznych do umiędzynarodowienia tych obchodów Czerwca '56" - mówi Szymon Szynkowski vel Sęk.
szymon szynkowski vel sęk - Wojtek Wardejn
Archiwum. / Fot. Wojtek Wardejn

Spis treści:

    Wiceminister spraw zagranicznych, który był gościem Wielkopolskiego Popołudnia Radia Poznań podsumował obrady spotkania ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej i Bałkanów Zachodnich.

    Jak mówi, Polska popiera europejskie aspiracje krajów Bałkańskich, ale nie wszyscy w Unii Europejskie są tego zdania. Ministrowie po złożeniu kwiatów przed Poznańskimi Krzyżami, obradowali w podpoznańskim Rogalinie.

    To była szczera rozmowa na temat stanu relacji szóstki krajów bałkańskich z Unią Europejską. Każdy z tych krajów jest na innym etapie, ale pewna refleksja, która dzisiaj też była obecna na obradach, to pewien rodzaj rozczarowania brakiem postępów w rozmowie z Unią Europejską w zakresie, czy to otwarcia negocjacji, czy to - tam, gdzie te negocjacje są otwarte, jak chodzi o postęp w negocjacjach. Polska wyraża tutaj zrozumienie

     - mówił wiceszef MSZ.

    Deklaracje to nie wszystko, jeżeli nasze najbliższe sąsiedztwo (UE) ma być stabilne, a musi być stabilne,  żeby gwarantować też bezpieczeństwo, to musimy patrzeć z nadziejami, ale też z konkretnymi decyzjami. Polska jest tu jednym z największych orędowników rozszerzenia Unii

     - dodaje wiceminister Szynkowski vel Sęk.

    W jego ocenie w ostatnich latach kraje bałkańskie są coraz częściej wybieranym przez Polaków kierunkiem turystycznym. Jak dodaje, do integracji w międzyregionalnej potrzeba rozbudowy infrastruktury, np. drogowej czy kolejowej.

     

    Poniżej pełny zapis rozmowy:

    Roman Wawrzyniak: Czy goście dopisali? Składaliście rano kwiaty z okazji Czerwca 56'

    Szymon Szynkowski vel Sęk: Tak, zależało nam na tym, żeby w tak ważny dla Poznania dzień wykorzystać odwiedziny ministrów spraw zagranicznych do umiędzynarodowienia tych obchodów. Dlatego szczyt w Rogalinie poprzedziło złożenie kwiatów przed Poznańskimi Krzyżami przez wszystkie delegacje. Była to okazja do tego, żeby przypomnieć historię Czerwca 56'. Goście zobaczyli serce Poznania, niektórzy już Poznań znali, ze szczytu sprzed dwóch lat. Później już miały miejsce obrady w Rogalinie.

    Wszyscy zaproszeni przybyli.

    Tak. Może z jednym wyjątkiem, delegacji słoweńskiej, która przygotowuje się do prezydencji, którą obejmie 1 lipca. Ona była reprezentowana przez ministra z Chorwacji.

    Dwa lata temu w Poznaniu, dzięki pana inicjatywie, odbył się szczyt Bałkanów Zachodnich. Wtedy kraje doczekały się rozpoczęcia negocjacji, ale co dzisiaj omawiali ministrowie?

    To była szczera rozmowa na temat stanu relacji Unii Europejskiej z szóstką krajów Bałkanów Zachodnich. Przypomnę, że są to kraje, które nie są członkami UE: Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Macedonia Północna, Serbia i Kosowo. To kraje aspirujące do członkostwa. Każdy z tych krajów jest na różnym etapie, ale pewna refleksja, która dzisiaj była obecna to pewien poziom rozczarowania brakiem postępów w rozmowach z Unią Europejską w zakresie otwarcia negocjacji akcesyjnych, czy - tam, gdzie te negocjacje są otwarte, jak chodzi o postęp w tych negocjacjach. Polska wyraża tutaj zrozumienie. My jesteśmy jednym z krajów UE, które są na czele grupy krajów wspierających przyszłe członkostwo krajów Bałkanów Zachodnich w Unii. Ale są też kraje hamulcowe i mimo, że są to często kraje opowiadające się za rządami prawa, często w deklaracjach mówią o poszerzaniu wpływów europejskich, to w decyzjach jest znacznie gorzej. Takie kraje jak Albania, czy Macedonia Północna, mimo, że negocjacje mają formalnie otwarte, nie może doczekać się faktycznego otwarcia negocjacji, bo nie wszyscy patrzą przychylnie na członkostwo tych krajów. Deklaracje to nie wszystko, jeżeli nasze najbliższe sąsiedztwo (UE) ma być stabilne, a musi być stabilne,  żeby gwarantować też bezpieczeństwo, to musimy patrzeć z nadziejami, ale też z konkretnymi decyzjami. Polska jest tu jednym z największych orędowników rozszerzenia Unii.

    Rozmawialiście panowie o współpracy w kontekście COVID-19, ale też wzmocnienia partnerstwa regionalnego. To z naszego punktu widzenia strategiczne.

    Grupa Wyszehradzka ma 30 lat, ale pozostaje bliskim sąsiadem Bałkanów Zachodnich. W przyszłości liczymy na to, że jeżeli kraje te przystąpią do Unii, to współpraca regionalna, którą możemy rozwijać już dziś będzie miała szansę na jeszcze większe zintensyfikowanie.  Co jest ku temu potrzebne - nowa infrastruktura (drogowa, kolejowa, energetyczna), potrzebne są połączenia lotnicze. Polska w ostatnich latach otworzyła szereg połączeń lotniczych do krajów bałkańskich. Ruch turystyczny na Bałkany zwiększył się w ostatnich latach w sposób bardzo zdecydowany, a to jest pierwsza jaskółka do intensyfikacji kontaktów z tymi krajami, bo dzięki temu Polacy mogą poznać te kraje i mogą poznać wartość tej politycznej decyzji, aby Bałkany Zachodnie stały się jednym ze strategicznych celów polskiej polityki zagranicznej.

    Znam takich, którzy na południu czują się lepiej, niż na zachodzie. Chciałbym zapytać o pomysł, który został zrealizowany dzisiaj przez sekretarza, właściwie prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, który wraz ze swoim kolegą z PO Rafałem Trzaskowskim, tutaj w Poznaniu przy okazji 65. rocznicy Poznańskiego Czerwca, właściwie zainaugurowali stowarzyszenie. Jak panu się to podobało?

    Nie miałem czasu śledzić tego wydarzenia. Uczestniczyłem w obradach, a później w obchodach Czerwca 56'. Ja swoją opinię miałem okazję wyrazić w rozmowie z prezydentem Jaśkowiakiem. Uważam za zły pomysł próbę wykorzystywania rocznicę Poznańskiego Czerwca do inicjatyw partyjnych, do inicjatyw politycznych, które mają na celu skapitalizowanie nowego politycznego zysku, tą opinię prezydentowi przedstawiłem. Prezydent Poznania zapewniał mnie, że nie będzie to łączone z obchodami Poznańskiego Czerwca i przynajmniej w tej warstwie godzinowej nie zostało to połączone, natomiast data pozostaje datą, dla poznaniaków symbolicznie ważna. Wykorzystywanie tej daty do organizowania nowej inicjatywy politycznej jest złym pomysłem.

    Zdjęcie Jacek Butlewski Jacek Butlewski

    Kierownik kultury Radia Poznań. Z zaciekawieniem śledzi wszelkie ciekawe wydarzenia kulturalne - bywa na wystawach, spotkaniach czytelniczych, spektaklach i koncertach. Nagrywa krótkie filmy kulturalne, które można zobaczyć na naszym kanale YouTube.

    https://radiopoznan.fm/n/0bqIOL
    KOMENTARZE 0