O zmniejszaniu liczby urzędników administracji - tych za biurkiem - słyszeliśmy już wiele razy. Zwykle takie reformy kończą się tym, że urzędników jest... jeszcze więcej. Tymczasem u jednego z największych pracodawców w Wielkopolsce - w komendzie wojewódzkiej policji udało się zrobić pewne reformy. W ciągu roku nowy komendant zlikwidował 240 stanowisk kierowniczych - i mimo oporu niektórych osób - skierował policjantów zza biurek do pracy w wydziałach kryminalnym i prewencji. Wcześniej na jednego kierownika przypadało kilku funkcjonariuszy - teraz kilkunastu. Na tym jednak nie koniec. Komendant przygotowuje się do podobnych reform w komendach w całym województwie.
Poznań od lat wspiera policję finansowo. Władzom Poznania zależy na tym, żeby policjantów było widać na ulicach. Organizowane są płatne patrole w miejscach, gdzie dochodzi do największej liczby przestępstw. - To także sposób na zwiększenie bezpieczeństwa - uważa Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Rady Miasta Poznania Krzysztof Skrzypiński. Trzeba też pamiętać, że mundurowi policjanci, których widzimy na ulicach, to tylko cześć funkcjonariuszy zatrudnionych w policji, dbających o nasze bezpieczeństwo.
Ilu policjantów patroluje nasze ulice i drogi? Czy zapewniają nam bezpieczeństwo? Czy ich w ogóle zauważamy? Czy policjanci są dobrze przygotowani do pracy? Nasz reporter zapytał o to losowo wybranych przechodniów. Rozmawialiśmy też z komendantem wojewódzkim policji. Zapytaliśmy go m.in. o to, ilu policjantów zza biurek przeszło ostatnio do tzw. "pracy operacyjnej". Jak ta operacyjna i prewencyjna praca policjantów jest oceniana przez społeczeństwo? Czy spotkanie policjanta cieszy Państwa, daje poczucie bezpieczeństwa - czy policjanci są dobrze przygotowani do swojej służby? Czy czują Państwo obecność policjantów na drogach i ulicach Wielkopolski? Czy może jest ich za mało? Zapraszamy do dyskusji.